aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaalpeddlepdldeeeeee.jpg

Dziennikarz Jacek Frączyk (money.pl) poinformował dzisiaj o sytuacji Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń (PZU).

Dane mówią, że tak źle jeszcze nie było w finansach PZU.

"Wysoce prawdopodobna jest strata PZU za drugi kwartał. A ubezpieczyciel na kwartalnym minusie nie był nigdy dotąd, tj. odkąd publikuje dane kwartalne, czyli od 2009 roku. W pierwszym kwartale 2020 grupa PZU zarobiła 116 mln zł, a w czwartym kwartale 2019 - 935 mln zł" - opisuje Frączyk.

Dziennikarz przedstwia w swoim artykule sytuację państwowych spółek;

- Wyniki holdingu PiS broni głównie PGNiG i to dlatego, że dostało gigantyczne odszkodowanie od Gazpromu - pisze dziennikarz portalu money.pl

Do wyników ubezpieczyciela odnoszą się publicyści, którzy nie ukrywają zdziwienia.

- Zrobienie straty w PZU wymaga jednak sporej inwencji twórczej i ogromnych umiejętności menedżerskich. Jestem pod wrazeniem - komentuje dziennikarz Jan Osiecki.

Do sytuacji PZU odniósł się na swoim profilu społecznościowym Paweł Wroński z "Gazety Wyborczej".

Reakcje internautów:

"Zniszczenie nawet najlepszego biznesu jak PZU, to niczym nieposkromiona, umiejętność PiS-u".

"Kadry to podstawa oraz ich dobór. Rozumiem sytuację kryzysową, ale żeby tak we wszystkich niemal branżach, a szczególnie w energetyce to już mega nieudolność. To są właściwe czasy na weryfikację kompetencji".

"I dlatego tak potrzebne jest prawo holdingowe. Żeby gospodarowanie stratą transmitować w głąb grup kapitałowych ;)".

"Dać PiS-owi jezioro w zarząd, będzie pustynia".

"Niedługo będziemy dopłacać też do TotoLotka?". 

                Bronisz PiS - kciuk w górę!


+ 15
- 1434

Polub Polityczek.pl