aaaaaaaaaaaaaaaaaaapefprflfrfrffr.jpg

Przedstawiciele głównej partii opozycyjnej w Sejmie robią nawrót. Chodzi o podwyżki płac dla polityków.

Nie politycy Prawa i Sprawiedliwości, do których należał projekt ws. wzrostu wynagrodzeń - a politycy opozycji dostali najbardziej po głowach w całej sprawie.

Wyborcy partii rządzącej nie zareagowali na całą sprawę z takim oburzeniem jak wyborcy opozycji. Co to nam mówi? Wyborcy PiS-u być może uważają, że politykom należą się podwyżki lub zachowują się niczym członek sekty, według którego decyzja lidera owego ugrupowania jest niepodważalna i słuszna?

Opozycja postanowiła odpowiedzieć na krytykę, jaka na nią spadła w ostatnich dniach i zachować się tak jak oczekują tego jej wyborcy. Przewodniczący KO Borys Budka wydał specjalne oświadczenie.

"Kiedy na początku tego roku zostawałem przewodniczącym Platformy Obywatelskiej, obiecałem, że głos obywateli będzie zawsze dla nas najważniejszy. Podtrzymuję to. To obywatele są naszymi pracodawcami i to z opinią obywateli powinniśmy się liczyć w pierwszej kolejności. W piątek, gdy podejmowaliśmy opinię o kompleksowym uregulowaniu trudnej sprawy płac osób, które zajmują najważniejsze stanowiska państwowe, kierowaliśmy się zdrowym rozsądkiem, ale też chęcią kompleksowego uregulowania tych kwestii i powiązania wynagrodzeń ze średnią płacą w kraju. Jak widać te rozwiązania absolutnie nie spodobały się opinii publicznej. Polacy powiedzieli wyraźnie, że to nie czas i pora, by tę kwestię teraz regulować. Raz jeszcze podkreślam, ze opinia obywateli jest dla nas najważniejsza. Dlatego przez cały weekend prowadziłem konsultacje, wsłuchiwałem się w głos osób, które wyrażały swoje negatywne opinie. Rozmawiałem z pozostałymi liderami partii opozycyjnych. Dziś będę rekomendował senatorom KO przyjęcie wniosku o odrzucenie tej ustawy w całości.

Każdy może popełnić błąd. Ważne jest, by z błędu się wycofać. Jako odpowiedzialny lider wsłuchując się w głos obywateli rekomenduje takie rozwiązanie senatorom KO. Dziękuję za każdy krytyczny głos, wszystkim, którzy pokazali brak akceptacji.

W najbliższym zaproponujemy rozwiązania, o które dopominają się obywatele:
- jawny rejestr wszystkich umów, które parlamentarzyści zawierają z podmiotami trzecimi, tzn. każda umowa o pracę, czy umowa zlecenie, dzieło powinna być rejestrowana i jawna dla opinii publicznej,
- całkowita jawność majątków małżonków parlamentarzystów, ministrów i osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe,
- przez okres 2 lat od zakończenia pracy w parlamencie zakaz pracy w spółkach skarbu państwa" - zapowiedział Budka w swoim komentarzu dot. podwyżek.

Na wspólnej dzisiejszej konferencji Borys Budka oraz marszałek Senatu prof. Tomasz Grodzki opowiedzieli się za odrzuceniem przez Senat projektu dot. podwyżek.

- W poczuciu odpowiedzialności przed naszymi wyborcami, przed tymi, którzy nam zaufali, musimy w Senacie pamiętać, że najpierw należy uregulować kwestię lepszych płac obywateli, a dopiero później - jeżeli pojawi się taka możliwość - płac w parlamencie - oglosił marszałek Grodzki.

      Popierasz reakcję opozycji  - kciuk w górę!

+ 423
- 50

Polub Polityczek.pl