aaaaaaaaaaaaaaaskdforkgofkogggg.jpg

Socjolog Magdalena Środa odniosła się do informacji dotyczących pensji dla Pierwszej Damy.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości złożyli projekt w Sejmie w myśli którego Pierwszej Damie zostanie przyznana stała pensja. Trzeba zaznaczyć, że pensja, jaką będzie otrzymywać żona prezydenta, nie jest byle jaka i wyniesie aż 18 tys. zł brutto!

Emocje wzbudza fakt, że pensja dla Pierwszej Damy zostanie wprowadzona w momencie, kiedy stanowisko to zajmuje Agata Duda. Osoba krytykowana za swoją bierność dotycząca najważniejszych wydarzeń politycznych w kraju w ostatnich latach.

- Nie ma w Konstytucji urzędu Pierwsza Dama. Pensja dla zony Prezydenta w tym przypadku to tak jak rekompensata za nieszczęśliwy wypadek - wypowiada się prawnik prof. Wojciech Sadurski.

Głos w sprawie pensji dla Pierwszej Damy zabrała również prof. Magdalena Środa.

- Pierwsza dama dostanie niemałą kasę za konsekwentne milczenie. To mniej więcej 3 x pensja profesorska. I to jest zgodne z tradycją. Kobietom przez setki lat płacono za milczenie, niedziałanie i posłuszeństwo. Płacono im też za to, by dobrze się ubierały i stanowiły niemą ozdobę swojego męża (bardziej nawet niemą niż konie czy samochód). Pierwsza dama ze swoją nową pensją wpisuje się więc w wielosetletnią tradycję zniewalania kobiet. Novum jest fakt, że sama się zniewala.

- Poza tym 18 tys. za przebywanie w pobliżu prezydenta Dudy to naprawdę nie jest wygórowana suma... - dodaje Środa na swoim profilu społecznościowym.

       Popierasz pensję dla Dudy - kciuk w górę!

+ 13
- 611

Polub Polityczek.pl