aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaasodkrofktggtgttttt.jpg

Satyryk Piotr Bałtroczyk postanowił zadrwić z przedstawicieli obozu rządzącego.

W ostatnich dniach głośno jest o problemach Ryszarda Czarneckiego. Europosłem Prawa i Sprawiedliwości zainteresował się Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych.

- Śledczy kwestionują aż 100 tys. euro, które zwrócono Czarneckiemu za podróże w ciągu 9 lat. Poseł PiS wykazywał, że dojeżdżał do Brukseli z Jasła, żeby powiększyć kilometrówkę o 340 km. Właściciele aut zaprzeczyli, by pożyczali je posłowi - opisuje sprawę dziennikarz Jacek Nizinkiewicz, "Rzeczpospolita".

- Podawał, że podróżował samochodami osób, które tego nie potwierdziły. Jeden z pojazdów był wówczas zezłomowany. Podawał, że dojeżdża z Jasła , choć wcale tam nie mieszkał - wypowiada się dziennikarz Bartosz Wieliński, "Gazeta Wyborcza".

Europoseł po publikacjach w mediach na swój temat wydał oświadczenie, w którym straszy dziennikarzy sądem.

- "Informuje, że podejmę kroki prawne w związku z publikacjami, które pojawiły się dziś i w ostatnich 8 dniach, a dotyczącymi mojego funkcjonowania w PE. Kłamstwa i fake-newsy w nich mają zdyskredytować moją osobę w oczach opinii publicznej...".

Do problemów Czarneckiego postanowił odnieść się w swojej najnowszej aktywności w social mediach - Piotr Bałtroczyk. Satyryk pisze o Czarneckim:

- Dobrowolny emigrant z krainy rozumu i przyzwoitości Ryszard Czarnecki, kierowca testowy nieistniejącego samochodu, połykacz kilometrówek i kilometrów.

W poście oberwało się także prezydentowi Andrzejowi Dudzie i Pierwszej Damie - Agacie.

        Popierasz BAŁTROCZYKA - kciuk w górę!


+ 1492
- 15

Polub Polityczek.pl