Bartosz_Marczuk.jpg

Były wiceminister w rządzie Prawa i Sprawiedliwości Bartosz Marczuk skomentował informacje o planowej podwyżce pensji dla polityków.

Rządzący chcą podnieść pensje m.in. posłom, prezydentowi oraz nadać ją Pierwszej Damie (ma dostawać ok. 18 tys. zł brutto!). Części publicystów nie podoba się ten plan - wszystko przez czas, w jakim planują zrobić to rządzący.

Ludzie tracą pracę, obniżane są pracownikom pensje przez koronawirusa ... a polscy parlamentarzyści postanowili zarabiać więcej.

- To po prostu skandal. Gdy pracownikom tnie się pensje, rośnie bezrobocie i mrozi się pieniądze dla budżetówki, taki ruch to zwyczajnie splunięcie w twarz obywatelom. Opozycja powinna robić raban, a milczy - wypowiada się dziennikarz Michał Danielewski, oko.press.

- To akt wykraczający daleko poza samą żądzę nabicia sobie kabzy: uderza w elementarną solidarność społeczną w kryzysie, podważa i tak małe zaufanie obywateli do instytucji państwa, podkopuje wolę obywateli do płacenia danin publicznych - dodaje Danielewski.

Inne zdanie na temat podwyżek ma były wyceminister w rządzie PiS -  Bartosz Marczuk, obecnie wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju.

- To kwestia kończenia z dziadowskim państwem - pisze Marczuk o podwyżkach dla polityków.

        Popierasz MARCZUKA - kciuk w górę!

+ 5
- 718

Polub Polityczek.pl