32896885935_926d4258cc_c_1.jpg

Minister kultury Piotr Gliński skomentował na antenie Polsat News sytuację polityczną na Białorusi.

Od kilku dni na białoruskich ulicach trwają protesty przeciwników dyktatora Aleksandra Łukaszenki. Manifestujący nie uznają wyniku wyborów prezydenckich, w których Łukaszenka zwyciężył z wielką przewagą nad kandydatką opozycji Swiatłaną Cichanouską.

Na urzędującego prezydenta według oficjalnych danych miało zagłosować 83,49 proc. wyborców. 

– Myślę, że najlepszym rozwiązaniem byłaby jednak jakaś samorefleksja Aleksandra Łukaszenki -powiedział Gliński. 

- Myślę, że to jest możliwe, ponieważ presja przynosi rezultaty mam nadzieję. Będzie przynosiła. Presja międzynarodowa, wynikająca z buntu społeczeństwa, które już nie chce żyć w kraju niedemokratycznym powinna przynieść jakąś nadzieję – dodawał polityk PiS-u na antenie Polsat News.

u228o7mx6w8wku6bf44wgu7omr7swyv1.jpg

- Strateg. Da Vinci polityki - wyśmiewa ministra dziennikarz Tomasz Lis.

Na słowa szefa resortu kultury odpowiadają internauci:

"I on jest wicepremierem? Tu jakaś samorefleksja nie pomoże".

"To wielki pech ludzkości, że Gliński nie narodził się w czasach Hitlera! Jakże inaczej wyglądałaby historia XX wieku!".

"Najlepszym rozwiązaniem byłaby samorefleksja Kaczyńskiego. Realne? Podobnie będzie z Łukaszenką".

"To jest tak głębokie i tak mocne, że aż mnie zatkało...że też nikt na to nie wpadł...".

         Popierasz GLIŃSKIEGO - kciuk w górę!


+ 2
- 336

Polub Polityczek.pl