aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaakseo4ffofkfk5gtttttt.png

Europoseł Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Czarnecki może mieć poważne kłopoty. Wszystko za sprawą dzałań Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych.

O sprawie Czarneckiego szerzej rozpisuje się dziennik "Rzeczpospolita":

- Tak było np. z fiatem punto cabrio – Czarnecki wpisał, że podróże nim odbywał w lutym 2012 roku (...) właściciel pojazdu stwierdził, że samochód 11 lat wcześniej – w 2001 – został rozbity na tyle poważnie,że nie nadawał się do jazdy i został... zezłomowany.

- Śledczy kwestionują aż 100 tys. euro, które zwrócono Czarneckiemu za podróże w ciągu 9 lat. Poseł PiS wykazywał, że dojeżdżał do Brukseli z Jasła, żeby powiększyć kilometrówkę o 340 km. Właściciele aut zaprzeczyli, by pożyczali je posłowi - opisuje sprawię dziennikarz Jacek Nizinkiewicz, "Rzeczpospolita".

- Podawał, że podróżował samochodami osób, które tego nie potwierdziły. Jeden z pojazdów był wówczas zezłomowany. Podawał, że dojeżdża z Jasła , choć wcale tam nie mieszkał - komentuje dziennikarz Bartosz Wieliński, "Gazeta Wyborcza".

Czarnecki wydał dzisiaj oświadczenie, w którym zapowiada kroki prawne i deklaruje, że media chcą go zdyskredytować.

- Informuje, ze podejmę kroki prawne w związku z publikacjami, które pojawiły się dziś i w ostatnich 8 dniach, a dotyczącymi mojego funkcjonowania w PE. Kłamstwa i fake-newsy w nich maja zdyskredytować moja osobę w oczach opinii publicznej... - napisał polityk.

- Europoseł Czarnecki nie zaskoczył. Powiedziałbym wręcz przeciwnie. PiS to PiS - odnosi się do afery naczelny "Newsweeka" Tomasz Lis.

aaaaaaaaaaaaaacifjtigtgggg.png
        Bronisz CZARNECKIEGO - kciuk w górę!

+ 18
- 4757

Polub Polityczek.pl