aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaalptlghyyhyhyhyhhh.jpg

Kolejni politycy deklarują, że nie zamierzają stawiać się na Zgromadzeniu Ogólnym (6 sierpnia), na którym zostanie zaprzysiężony Andrzej Duda na urząd Prezydenta Polski.

Za dwa dni Andrzej Duda zjawi się w Sejmie, aby przyjąć ślubowanie przed swoją drugą kadencją w roli prezydenta. Wybory prezydenckie mimo wielu kontrowersji zostały zatwierdzone przez Sąd Najwyższy.

- Nikt nie spodziewał się innego rozstrzygnięcia tego politycznego trybunału, niezależnie od wagi super ciężkiej zarzutów. Nieważne byłyby wtedy, gdyby nie wygrał kandydat obozu, który wybrał te osoby do nowej Izby SN. W tym tkwi istota zniewolenia sądów - komentuje zachowanie Sądu Najwyższego mec. Michał Wawrykiewicz z inicjatywy "Wolne Sądy".

Wielu polityków opozycji nie zamierza legitymizować zwycięstwa Dudy swoją obecnością w czasie zaprzysiężenia nowego/starego prezydenta.

- Wybory nie były równe, a tym samym nie były uczciwe. Dla wielu Polek i Polaków za granicą, nie były też powszechne. Nie będę na zaprzysiężeniu osoby wybranej dzięki propagandzie, na którą ona sama przekazała 2 miliardy, kosztem wsparcia w marcu leczenia chorych onkologicznie. Nie jestem w stanie zmusić się do słuchania słów przysięgi dochowania wierności postanowieniom Konstytucji, wypowiadanych przez osobę, która przez ostatnie pięć lat, konsekwentnie ją łamała - wypowiada się poseł Michał Szczerba.

- Nie wezmę udziału w zaprzysiężeniu pana Andrzeja Dudy na urząd Prezydenta RP. Decyzję podjąłem już dawno, bo powodów przez 5 lat uzbierało się aż nadto. Nawet polityczna poprawność ma swoje granice. Piszę to z żalem, ale jest czas, gdy trzeba stanąć w obronie zasad - deklaruje poseł Maciej Lasek.

Oświadczenie ws. obecności na Zgromadzeniu Ogólnym wydała także europosłanka Magdalena Adamowicz.

        Popierasz ADAMOWICZ - kciuk w górę!

+ 1366
- 29

Polub Polityczek.pl