aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaelpfrlpfrfrfrrrfff.png

Jeżeli ktoś liczył na to, że Sąd Najwyższy unieważni minione wybory prezydenckie, musi porzucić swoje nadzieje, bowiem nic takiego się nie wydarzy, patrząc na ostatnie decyzje sędziów najważniejszego sądu w Polsce.

Sąd Najwyższy nie zajmie się tysiącami protestów wyborczych. Postanowił wstrzymać ich bieg.

- 4086 protestów wyborczych pozostawione przez Sąd Najwyższy bez dalszego biegu. Chodzi o te "zgrupowane" w jedną sprawę, dotyczące faworyzowania w TVP jednego z kandydatów PAD. Sąd uznał, że wyborcy nie wskazali związku między działaniami TVP a naruszeniem prawa - informuje dziennikarka Agnieszka Gmitrek-Zabłocka. radio TOK FM.

Decyzji Sądu Najwyższego nie rozumie mec. Michał Wawrykiewicz z inicjatywy "Wolne Sądy".

- Jakkolwiek spodziewałem się, w jakim kierunku „orzekać” będzie organ znajdujący się w budynku Sądu Najwyższego, to jednak poziom arogancji trzyma wysokie standardy. Protesty nie wykazały związku? Sam złożyłem protest, w którym to wykazywałem i zawarłem liczne wnioski dowodowe.

Do postawy SN odnosi się poseł Marcin Kierwiński.

- Ponad 4 tys. protestów wyborczych Sąd Najwyższy pozostawił bez dalszego biegu. Powód? „Wyborcy nie wskazali związku między działaniami TVP a naruszeniem prawa.” Jak sądzicie? TVP naruszała prawo wyborcze w trakcie kampanii czy też była bezstronna?

         Popierasz obecny SN - kciuk w górę!

+ 375
- 3611

Polub Polityczek.pl