14488508357_237bab6441_c_1.jpg

Donald Tusk odniósł się do flagi zawieszonej przez działaczy LGBT na figurze Jezusa przed Bazyliką św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości cały dzień oburzają się w związku z zawieszeniem na figurze Jezusa flagi symbolizującej środowisko mniejszości seksualnych.

- Działacze LGBT domagają się szacunku dla siebie, tymczasem okazuje się, że nie mają żadnego szacunku dla miejsc i pomników świętych dla Polaków. Profanacja figury Chrystusa przed Bazyliką Świętego Krzyża w Warszawie jest aktem, który powinien być potępiony przez nas wszystkich - oświadczyła europosłanka Beata Szydło.

Przed figurą pojawił się premier Mateusz Morawicki, aby zapalić przy niej znicz i wyrazić swoje oburzenie w związku z aktywnością działaczy LGBT.

- Podstawowym warunkiem każdej cywilizowanej debaty o tolerancji jest zdefiniowanie granic owej tolerancji. Czy można usprawiedliwić dowolne, nawet najbardziej obrazoburcze zachowanie, walką o swoją wizję świata? Czy cel uświęca środki? Zdecydowanie nie! Są pewne granice, które zostały przekroczone - skomentował Morawiecki.

Politykom PiS odpowiada radna Warszawy Agnieszka Diduszko.

- Tęczowa flaga nie profanuje Jezusa. Nie był homofobem, ksenofobem, nacjonalistą - stał po stronie uciśnionych i prześladowanych. Gdyby żył teraz, szedłby w marszu równości - i tak jak 2000 lat temu nie byłoby mu po drodze z hierarchami kościoła.

W obronę środowisko LGBT wziął także Donald Tusk.

           Popierasz TUSKA - kciuk w górę!

+ 426
- 16

Polub Polityczek.pl