29431639732_8c780508b3_c.jpg

Członek rządu Łukasz Schreiber zabrał głos na temat ustaleń na szczycie Unii Europejskiej.

W Brukseli zakończył się kilkudniowy szczyt państw wspólnoty, na którym podpisano porozumienie dotyczące przyznawania środków europejskich. 

Uzgodniono formułę łączącą fundusze Unii Europejskiej z praworządnością, którą przyjęły wszystkie 27 krajów. Wcześniej Polska i Węgry stanowczo sprzeciwiały się takiemu mechanizmowi praworządności, zwłaszcza że przeciwko obu krajom toczą się postępowania w sprawie naruszenia podstawowych wartości UE. Jednak kilka innych krajów UE nalegało na uzależnienie unijnych pieniędzy w przypadku naruszenia wspólnych wartości.

Zaskakujące stanowisko po szczycie przedstawił szef polskiego rządu Mateusz Morawiecki, który zupełnie pominął kwestię praworządności.

- W porozumieniu nie ma bezpośredniego połączenia pomiędzy praworządnością a środkami budżetowymi - powiedział Morawiecki.

Inne zdanie na temat ustaleń ma Szef Rady Europejskiej Charles Michel.

- Po raz pierwszy w historii poszanowanie dla praworządności jest powiązane z wydatkami budżetowymi - skomentował Michel.

***

Słowa Morawieckiego nie przeszły obojętne wśród komentatorów.

- Niedługo się Morawiecki z nosem w żadną futrynę nie zmieści - komentuje dziennikarka Ewa Wanat.

- Dlaczego Pan podaje świadomie nieprawdę? - pyta mec. Michał Wawrykiewicz rzecznika rządu Piotra Mullera, który wtórował Morawieckiemu. 

Jest jednak osoba, która postanowiła pochwalić Morawieckiego. Jest nią Łukasz Schreiber (PiS), według którego polski premier jest obecnie jednym z najważniejszych liderów w Unii Europejskiej.

Internauci do Schreibera:

"Drobna porada - jeśli pisze pan "tak zwana", to słowa "praworządność" już nie trzeba brać w cudzysłów. Wystarczy jedno albo drugie. I zgadzam się - przyznawanie środków nie zależy od tak zwanej praworządności tylko po prosto od praworządności. Ładnie pan wybrnął. :-)".

"1.Fundusze są powiązane z praworządnością. 2. PL ? Co to jest Polska Ludowa? RP to jest prawidłowy skrót. 3. Nie będziemy największym beneficjentem, bo przyznawanie środków będzie zależało od zgody większości kwalifikowanej członków UE. 4. Polska i Węgry nie mają prawa weta".

"Przestań kłamać!! My mówimy po angielsku, mamy dostęp do zagranicznych mediów i wiemy, co jest mówione!".

Przecież powiązano fundusze UE z praworządnością. Dlaczego kłamiecie?

           Popierasz SCHREIBERA - kciuk w górę!


+ 36
- 2448

Polub Polityczek.pl