13581867193_88c2338487_c.jpg

Premier Węgier Victor Orban wypowiedział się na temat pomysłu łącznia funduszy europejskich z praworządnością.

Polska i Węgry nie chcą się zgodzić na to, aby otrzymanie środków unijnych było uzależnione od przestrzegania prawa przez władze państw członkowskich.

O ile polski rząd twardo stoi na stanowisku, że nie zgadza się na ten pomysł, o tyle wydaje się, że premier Węgier powoli zmienia zdanie...

- Zgadzamy się co do tego, że praworządność jest podstawą funkcjonowania w Unii. Więc jak ktoś nie przestrzega zasad praworządności, to powinien natychmiast opuścić UE. I tu jest zgoda w 100%, powinien wyjść z UE, ale nie powinien być karany finansowo - powiedział Orban przed szczytem.

- Nadal istnieją fundamentalne różnice, szczególnie między "grupą skąpych krajów" i innymi. Nie jesteśmy przeciwni przejrzystości i kontroli wydatków, ale nie uzgodnimy nowego mechanizmu, który można wykorzystać do szantażowania biedniejszych krajów - mówił dzisiaj premier Mateusz Morawiecki.
***

Wczoraj na temat łączenia pieniędzy z praworządnością wypowiedziała się była premier Beata Szydło.

- Mechanizm łączenia funduszy europejskich z praworządnością, to kolejna próba poza traktatowego nacisku na państwa członkowskie. Zgoda na to będzie oznaczać, że UE coraz bardziej oddala się od swych fundamentalnych zasad. Dlatego ta propozycja powinna być bezwzględnie odrzucona - skomentowała europosłanka PiS-u.

Korespondent angielskiego Guardiana w Warszawie Christian Davies umieścił post na Twitterze, w którym pisze, że jest przekonany o tym, że pewnego dnia Orban zdradzi rząd Prawa i Sprawiedliwości.

- Nadal myślę, że pewnego dnia on sprzeda polski rząd. Po prostu potrzebuje odpowiedniej zachęty - komentuje Davies słowa Orbana o tym, że jeżeli ktoś nie przestrzega prawa to powinien opuścić UE.

          Orban zdradzi PiS - kciuk w górę!

+ 1286
- 15

Polub Polityczek.pl