87054890_3257794094280834_8720355912507719680_n.jpg

Były rzecznik polskiego rządu Krzysztof Luft krytycznie zareagował na ślub Jacka Kurskiego i przyzwolenie na niego ze strony Kościoła Katolickiego.

Kościół nie sprzeciwił się drugiemu ślubowi kościelnemu Kurskiego i unieważnił pierwszy jego ślub. Zachowanie Kościoła katolickiego oburzyło wielu dziennikarzy i internautów.

Jedną z osób krytycznie oceniających postawę Kościoła jest rzecznik rządu Jerzego Buzka, Krzysztof Luft.

- Partyjno - państwowo - kościelne uroczystości zaślubin rozwiedzionego prezesa TVP, są najlepszym dowodem na to, że chrześcijaństwo się w Polsce nie przyjęło - mówi Luft.

Były rzecznik polskiego rządu deklaruje, że także stanął w swoim życiu przed decyzją ws. unieważnienia ślubu.

- Proponowano mi swego czasu unieważnienia małżeństwa. Uważałem ten proceder za przejaw skrajnej hipokryzji Kościoła katolickiego, który przecież rozwodów nie uznaje. Zawieranie małżeństw osób nieświadomych lub pod przymusem, w naszych czasach zdarza się tylko w sytuacjach skrajnie patologicznych.

- Kościół i jego obłudni przywódcy, którzy przyzwalają na taką szyderę z Kościoła katolickiego, jak niebywała impreza w Łagiewnikach, proszą się o to, aby ich naukę potraktować tak samo, jak oni - jako bezużyteczny, pusty „cymbał brzmiący”. Bezwstydna uroczystość w Łagiewnikach pokazuje niestety prawdziwy stosunek Kościoła katolickiego i jego hierarchów do własnego nauczania. Jak to mówią „Himalaje hipokryzji”.

Luft rozmyśla także na temat dzieci Kurskiego z pierwszego małżeństwa.

- Po dwudziestu kilku latach okazało się, że trójka jego dzieci była, w sensie kanonicznym, nieślubna? Nierozerwalność małżeństwa w połączeniu z ich unieważnieniami prowadzą do takich absurdów. Cienki lód.

          Popierasz LUFTA - kciuk w górę!

+ 4146
- 41

Polub Polityczek.pl