aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaalpelpedlededededeeee.jpg

Były wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski odniósł się do ślubu Jacka Kurskiego z Joanną Kurską (wcześniej Klimek).

Kurski unieważnił swoje pierwsze małżeństwo i wziął drugi ślub kościelny. W Krakowie zjawiłą się cała wierchuszka Prawa i Sprawiedliwości z prezesem Jarosławem Kaczyńskim na czele, aby wziąć udział w uroczystości.

Jak informuje "Gazeta Wyborcza" tuż po ceremonii państwo młodzi wraz z Jarosławem Kaczyńskim udali się na Wawel, aby złożyć kwiaty przed grobem Lecha i Marii Kaczyńskich.

- To są już szczyty... - reaguje dziennikarz Bartosz Wieliński, wicenaczelny "Gazety Wyborczej".

- Bezwstyd - mówi o ślubie Kurskich Katarzyna Kolenda Zaleska, "Fakty" TVN.

Na ślub z oburzeniem zareagował także były wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski.

- Obrzydliwe świętokradztwo. Najpierw myślałem, że to fejk. Wczoraj zostałem jako katolik znieważony. Biję się z myślami czy w tej sprawie milczeć, czy też pisać coś na Facebooku. Ale nie umiem milczeć. To właśnie ta wstrętna ceremonia dokonana w świątyni, która miała niezwykłe znaczenie w niedawnej przeszłości, ten ślub "katolicki" pełen fałszu i obłudy dokonany z ohydną ostentacją - to obraża moje uczucia religijne, a nie tęczowa Matka Boska - pisze Kozłowski na swoim profilu.

Zdaniem byłego wojewody Kościół powinien być w Polsce rozwiązany.

- Kościół polski powinien zostać rozwiązany. Gdzie jako katolik mogę w kościele znaleźć ochronę przed polskim kościołem, przed Paetzami, Janiakami, Jędraszewskimi, dziesiątkami rozpolitykowanych parafialnych księży? Nie, nie będę ilustrował tego wpisu obleśnymi zdjęciami pseudoślubu z Mistrzejowic.

        Popierasz KOZŁOWSKIEGO - kciuk w górę!


+ 4805
- 39

Polub Polityczek.pl