19492818474_beea178975_c.jpg

Była premier Beata Szydło wypowiedziała się na temat pomysłu państw Unii Europejskiej, aby łączyć fundusze europejskie z praworządnością.

Polski rząd nie zgadza się, aby pieniądze z Unii Europejskiej były uzależnione od przestrzegania prawa przez władze w danym kraju. Wyraz niezadowolenia w tej sprawie dał premier Mateusz Morawiecki.

- Nie zgadzamy się na arbitralne ujęcie kwestii praworządności. Uważamy, że jest art. 7 i niech się toczy swoim rytmem, już niestety od dłuższego czasu. Optujemy za zamknięcie tego artykułu. Natomiast łączenie tych dwóch dziedzin życia, zupełnie innych obszarów prawnych, rodzi ogromne zagrożenie dla pewności prawa. Na to nie ma naszej zgody - deklarował Morawiecki.

Dzisiaj o sprawie wypowiedziała się w mediach społecznościowych była premier Beata Szydło.

- Ta propozycja powinna być bezwzględnie odrzucona - napisała obecna europosłanka PiS-u.

Inne zdanie ws. łączenia funduszy z praworządnością ma publicysta Przemysław Szubartowicz, który uważa, że to jest dobry pomysł.

- Mechanizm łączenia funduszy europejskich z praworządnością jest niezbędny. Polska jest członkiem Unii Europejskiej i dopóki tak jest, trzeba autokratów i pozakonstytucyjnych watażków ograniczać i dyscyplinować. Jeśli nie dostaniemy środków, będzie to wina wyłącznie bezprawia PiS - komentuje Szubartowicz.

Poseł Michał Jaros również nie zgadza się z Szydło.

- Fundamentalnymi zasadami UE są m.in. godność, wolność, demokracja, praworządność, równość i prawa człowieka. Szkoda, że Pani o tym nie wie - zwrócił się do byłej premier poseł Platformy Obywatelskiej.

         Popierasz SZYDŁO - kciuk w górę!


+ 11
- 1575

Polub Polityczek.pl