28116663276_e7374988d1_c.jpg

Wicemarszałek Senatu Stanisław Karczewski (PiS) gościł dzisiaj w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski.

Karczewski został zapytany w czasie programu o wypowiedź Krystyny Jandy po wyborach prezydenckich. Uznana aktorka znana ze swoich krytycznych opinii na temat obecnego obozu rządzącego nie gryzła się w język po zwycięstwie Andrzeja Dudy.

- Jestem zmęczona już bardzo tym wszystkim i rozżalona. Zwyciężyło zło i kłamstwo. Jeżeli będziemy mieli w dalszym ciągu na takim poziomie szkolnictwo, to nigdy nie wygra dobro. Wszystko jest selekcją negatywną - mówiła Janda w rozmowie z Interią.

- Nauka, kultura i wiedza nie jest w cenie, a inteligencja jest w pogardzie. Jeśli dalej będą głosować troglodyci, to nigdy nie wygra dobro - oceniła aktorka i dyrektorka teatru Polonia w Warszawie.

Słowa te zdenerwowały byłego marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego, który w rozmowie z Wirtualną Polską stwierdził, że zupełnie nie jest tak, jak opisuje to Janda.

- Są to idiotyczne zupełnie nieodpowiadające rzeczywistości wypowiedziane słowa. Bardzo szkodliwe dla Polski, dla naszej kultury politycznej, dla naszej kultury w ogóle.

- Ja jeszcze słyszałem fragment (wywiadu Jandy - red.) powiedziała, że już nie będzie się angażować w kwestie polityczne i jestem za to bardzo wdzięczny pani Jandzie i liczę na to, że dotrzyma słowa i nie będzie już komentowała w tak głupi, idiotyczny sposób, tego, co się dzieje w Polsce, bo Polska bogaci się, rozwija.

- Sam mam 6 wnuków wszyscy się uczą, są bardzo aktywni. Na PiS i pana prezydenta głosowało bardzo dużo profesorów, bardzo dużo inteligencji, więc wszystkie słowa pani Jandy są słowami, które dzielą Polaków, które wyrażają pogardę dla tych, którzy glosują na PiS - komentował Stanisław Karczewski.

aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaalepdlepdedeeeeeee.png

        Popierasz KARCZEWSKIEGO - kciuk w górę!


+ 52
- 3048

Polub Polityczek.pl