aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaalepldpedlededeeeee.jpg

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa przypomniało dzisiaj rano - rozysłając SMS-y - o wyborach prezydenckich w najbliższą niedzielę.

Nie ostrzeżenie przed niebezpiecznymi warunkami pogodowymi - a przypomnienie, że już jutro w całej Polsce wybory na urząd Prezydenta Polski - to postanowiło zakomunikować RCB w swoim porannym alercie rozesłanym do użytkowników telefonów komórkowych.

- Alert RCB to nowy system SMS-owego powiadamiania ludności o zagrożeniach. Jest wykorzystywany tylko w sytuacjach nadzwyczajnych, wtedy, gdy występuje naprawdę duże prawdopodobieństwo bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia na znaczącym obszarze - czytamy na stronie internetowej Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.

Jak się okazuje nie tylko... Informacja/przypomnienie o wyborach ze strony RCB zaskoczyło i oburzyło wielu internautów.

- Alert RCB jak rozumiem w związku z zagrożeniem utraty władzy. Wiecie co robić - zwrociła się do internautów posłanka Agnieszka Pomaska.

- Alert RCB, który w założeniu ma informować o ważnych zagrożeniach, "ostrzega" o jutrzejszych wyborach. Dwa razy w ciągu 15 minut.SMS nie przypomina nawet o obowiązujących zasadach bezpieczeństwa. Poproszę o wyjaśnienie tej sprawy w interwencji do Rządowego Centrum Bezpieczeństwa - oświadczyła posłanka Klaudia Jakichira.

Do zachowania rządowej instytucji odniósł się także Jacek Nizinkiewicz, dziennik "Rzeczpospolita".

- Nawet Alert zawłaszczyli dla swoich korzyści - napisał dziennikarz za pośrednictwem Twittera.

     Popierasz NIZINKIEWICZA - kciuk w górę!

+ 903
- 21

Polub Polityczek.pl