105585717_10158102522636091_726719531128082458_o.jpg

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski kolejny raz wypowiedział się na temat debaty prezydenckiej.

Już w czasie wieczoru wyborczego kandydat KO wezwał Dudę do debaty przed 2 turą wyborów.

- Jestem otwarty na każdą formułę, która będzie miała formę prawdziwej debaty, w której pytania będą mogli zadawać dziennikarze od lewa do prawa, w której będą możliwe riposty, wzajemne pytania - deklarował Trzaskowski. 

Następnego dnia pojawiła się oferta debaty organizowanej przez Onet, Wirtualną Polskę i TVN24. Trzaskowski zgodził się na propozycję prywatnych mediów.

Pomysł nie spodobał się jednak sztabowi Andrzeja Dudy. Europoseł Adam Bielan stwierdził, że Duda już ma plany tego dnia, kiedy miałaby zostać zorganizowana wspomniana debata.

- Andrzej Duda jest gotowy spotkać się na debacie, akurat w czwartek mamy duże spotkanie z mieszkańcami woj. lubuskiego, ale mamy zaproszenie ze strony TVP. Czekamy na Rafała Trzaskowskiego - powiedział Bielan w "Kropce nad i".

- Oświadczenie sztabu PAD, że ten dzielny człowiek czeka na debatę z Rafała Trzaskowskiego w bunkrze TVP, kompromituje nie tylko jego, ale także firmę Kurskiego. Bo obnaża to, co dla każdego rozumnego człowieka jest oczywiste: że media publiczne są narzędziem brutalnej, tępej, rządowej propagandy - komentuje politolog dr Marek Migalski. 

Dzisiaj Rafał Trzaskowski kolejny raz zaprosił do debaty Andrzeja Dudę.

- Panie Prezydencie, proszę się nie bać debaty poza TVP. Może tym razem nie będzie Pan znał pytań wcześniej, ale przynajmniej okaże elementarny szacunek wyborcom - napisał prezydent Warszawy na Twitterze.

 Popierasz TRZASKOWSKIEGO - kciuk w górę!

+ 424
- 5

Polub Polityczek.pl