aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaalepdlddd.png

Wicemister resortu cyfryzacji Adam Andruszkiewicz zareagował na wczorajszą wizytę prezydenta Andrzeja Dudy w Białym Domu.

Wydaje się, że głównym powodem, dla którego Duda wybrał się do Waszyngtonu, na kilka dni przed wyborami prezydenckimi w Polsce jest próba pokazania niezdecydowanym wyborcom, iż jest liczącym się przywódcą na arenie międzynarodowej.

Co z tego wyszło?

- Duda nie dostał zupełnie nic. Poleciał rozmawiać o koronawirusie i za to chce bardzo podziękować Donaldowi Trumpowi i za prawdę historyczną. Upokarzające - komentuje publicysta Sławomir Sierakowski.

- Przed wizytą Andrzeja Dudy w Białym Domu wiedzieliśmy, że jest on kandydatem Kaczyńskiego. Po wizycie wiemy, że jest on też kandydatem Trumpa. Poza tym nic nowego. Opowiadanie przez Dudę, że jego wizyta miała charakter państwowy, a nawet europejski to traktowanie ludzi jako "ciemnego ludu" - wypowiada się prof. Leszek Balcerowicz.

Na temat wizyty Dudy w Białym Domu postanowił wypowiedzieć się także członek rządu Mateusza Morawieckiego - Adam Andruszkiewicz. Zdaniem młodego polityka nie da się przykryć owców ze spotkania Dudy z Trumpem.

- Owoców (śmiech) - zareagował dziennikarz Tomasz Lis.

- I nawet Pan ogląda Trzaskowskiego w TVN - śmieje się publicysta Piotr Szumlewicz.

Andruszkiewiczowi odpowiedzieli także internauci:

"Po pierwsze kłamiesz kilometrówko, bo TVN cały czas pokazuje relacje, robi czasem przerwy no inne wiadomości A po drugie TVP jawnie łamie prawo, bo robi kampanię AD, na innych szczuje".

"Owoce spotkania? (śmiech). Coś Pan chce zakomunikować, ale słownictwo ubogie. Podpowiedź: rezultaty, efekty, ustalenia. Polecam słownik synonimów".

"Czy pan Duda poruszył kwestię z panem Trumpem, jak rozliczać paliwo do samochodu, którego się nie posiada?".

     Popierasz Andruszkiewicza - kciuk w górę!


+ 17
- 1619

Polub Polityczek.pl