aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaokoedodeddddddddd.png

Na początku 2019 roku Prawo i Sprawiedliwość zdecydowało się pozwać konstytucjonalistę profesora Wojciecha Sadurskiego. Znamy finał sprawy.

Sąd Okręgowy w Warszawie zajął się dzisiaj słowami Wojciecha Sadurskiego na temat polityków obecnej władzy. PiS domagał się w pozwie 20 tys. zł od prawnika.

W listopadzie 2018 r. Sadurski napisał na Twitterze:

- Jeśli ktoś miał jeszcze jakieś wątpliwości, to po ustawce z ostatnich 2 dni powinno być jasne: żaden przyzwoity człowiek nie powinien iść w paradzie obrońców białej rasy, którzy na chwile schowali swe falangi i swastyki, w zmowie ze zorganizowana grupa przestępczą PiS - pisał Sadurski o marszu 11 listopada.

Słowa te nie spodobały się partii rządzącej, która postanowiła wejść na drogę prawną.

- W ocenie każdego odbiorcy, rozsądnie i logicznie rozumującego, pozbawionego uprzedzeń, nieskłonnego do wyrażania skrajnych opinii, porównanie legalnie działającej partii politycznej do zorganizowanej grupy przestępczej stanowi jedno z najcięższych oskarżeń, mających na celu zdyskredytowanie, pomówienie oraz przypisanie cech powszechnie uznawanych za niegodziwe - argumentowali politycy PiS w swym pozwie.

Wyrok

- Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo partii, której nie podobało się, że profesor porównał sposób jej działania do funkcjonowania zorganizowanej grupy przestępczej - informuje dziennikarka Ewa Ivanowa, "Gazeta Wyborcza".

- Sąd uznał za dopuszczalne prawo do tak mocnej krytyki partii rządzącej - mówi mec. Michał Wawrykiewicz.

- Są jeszcze sądy w Rzeczypospolitej. Wszystkim dziękuję za wsparcie, a Sylwii Gregorczyk-Abram i Michałowi Wawrykiewiczowi za znakomite reprezentowanie mnie przed sądem. To jest wyrok jeszcze nieprawomocny, ale mam nadzieję, utrzyma się - komentuje na gorąco prof. Sadurski.
           Popierasz wyrok - kciuk w górę!

+ 1255
- 11

Polub Polityczek.pl