50016104831_d2099fefd2_c.jpg

Aktywista LGBT Bart Staszewski spotkał się dzisiaj z prezydentem Andrzejem Dudą.

Staszewski został zaproszony do Pałacu Prezydenckiego po tym, jak na jednym z wieców wyborczych zwrócił się do prezydenta Andrzeja Dudy, mówiąc mu, co myśli o jego ostatnich wypowiedziach na temat społeczności LGBT.

- Podczas wiecu w Lublinie prezydent podszedł do mnie i rozmawialiśmy. Powiedziałem, że jako gej czuje się zaszczuty przez kampanie nienawiści, jaką prowadzi on i jego partia. Skończyło się na tym, że zaprosił mnie do Pałacu Prezydenckiego - opisuje Staszewski.

Spotkanie odbyło się dzisiaj o 11. 30 w Pałacu Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Tuż po spotkaniu Staszewski mówił do mediów:

- Jako obywatel, jako gej mam prawo spojrzeć prezydentowi w oczy. Andrzej Duda powiedział, że nie ma za co przepraszać, że ma prawo do swoich poglądów. Tu nie chodzi o poglądy, tu chodzi o ludzi, ludzie LGBT to nie ideologia.

Następnie aktywista umieścił post w mediach społecznościowych, w którym szerzej opisuje spotkanie z Andrzejem Dudą.

- Przez całe spotkanie z Andrzejem Dudą na stole leżały zdjęcia ofiar homofobii, szczucia przez Prezydenta i PiS. Kiedy prezydent ponownie powiedział, że słowa o ideologii wchodzą w rama wolności słowa opuściłem spotkanie bez pożegnania.

Staszewski dodał także post w języku angielskim.

- Prezydent powiedział, że będzie nadal walczył z ideologią LGBT i nie będzie przepraszał za swoje słowa. Dałem mu zdjęcia dzieci, które popełniły samobójstwo. Powiedział, że potrzebują pomocy psychologicznej, a nie równych praw.

           Popierasz Dudę - kciuk w górę!

+ 18
- 1530

Polub Polityczek.pl