49940463578_8efa67fa7c_c.jpg

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski odniósł się do zarzutów stawianych mu przez TVP.

Dziennikarz Telewizji Publicznej zaatakował na dzisiejszej konferencji (poświęconej obronności Polski) Rafała Trzaskowskiego za to, że polityk miał kupować dżem w rocznicę Bity Warszawskiej.

- Dziś chce poparcie wojska, a w święto Wojska Polskiego, gdy była defilada; ponad tysiąc żołnierzy i 900 rekonstruktorów + 200 największych wojskowych pojazdów, a na niebie ponad 100 samolotów i śmigłowców, to sobie śmieszkował, że woli kupić dżem z buraka - oburza się redaktor naczelny TVP INFO Samuel Pereira.

TVP przypomina wpisy Trzaskowskiego umieszczone w sieci w czasie gdy PiS organizował defiladę wojskową.

"U dominikanów na Freta – Jarmark św. Jacka – mały, ale przytulny. Można poszperać w książkach, kupić dżem i porozmawiać z sąsiadami. Świetna alternatywa dla patetycznej atmosfery wielkiej defilady" - pisał Trzaskowski.

Kandydat Koalicji Obywatelskiej w wyborach prezydenckich (28 czerwca) naśmiewał się z defilady organizowanej przez Ministerstwo Obrony Narodowej.

"Chciałem oficjalnie przeprosić ministra Błaszczaka i kierownictwo MON za krytykę z mojej strony w ostatnich dniach – jednak na defiladzie widać inwestycje sprzętowe ostatnich 3 lat..." - skierował się wówczas Trzaskowski do ministra Błaszczaka.

Dzisiaj TVP postanowiła wypomnieć Trzaskowskiemu, że nie brał udziału w defiladzie w 2018 r. a pojawił się na targu, aby kupić dżem.
- Dzisiaj rozmawiamy o bezpieczeństwie państwa, a telewizja publiczna mnie pyta o dżem - odpowiadał Trzaskowski.

Jakub Majmurek (publicysta): W '68 propaganda mówiła o bikiniarzach i komandosach gaszących papierosy w dżemie - pożywienia proletariatu za Gomułki. Dziś propaganda mówi o Trzaskowskim na jarmarku kupującym dżem w rocznicę bitwy 1920. Klasowa dystynkcja dżemu się zmienia, tępota propagandy ani trochę.

Dariusz Ćwiklak ("Newsweek"): Śmiejecie się, że TVP pyta Trzaskowskiego o dżem, a to była pułapka: gdyby powiedział "tak, poszedłbym kupić dżem", zarzuciliby, że ignoruje armię. Gdyby powiedział "nie, poszedłbym na defiladę", zarzuciliby, że ignoruje rolników. A teraz zarzucą, że ignoruje media narodowe.

Wojciech Karpieszuk ("Gazeta Wyborcza"): No dobra, są granice obciachu, ale nie w TVP INFO. W życiu nie zadałbym pytania o dżem. Nawet gdybym miał kredyt na milion złotych we frankach szwajcarskich. Nigdy!

***

Po konferencji dotyczącej obronności Trzaskowski kolejny raz odniósł się do sensacji TVP. 

- Żenująca próba zdetonowania wizerunkowego problemu polegającego na tym, że Trzaskowski 2 lata temu dokładnie w ten sam sposób kpił z parady wojskowej w Dzień Wojska Polskiego kupując dżem. A dzisiaj udaje obronnością i wojskiem zatroskanego - irytuje się Sebastian Kaleta,wiceminister sprawiedliwości w rządzie PiS. 

       Popierasz Trzaskowskiego - kciuk w górę!


+ 1779
- 12

Polub Polityczek.pl