aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaakoekdoedkoedkoedkeodkoddddddd.jpg

Minister Jadwiga Emilewicz gościła dzisiaj na antenie Polsat News. Polityczka była pytana m.in. o posiedzenie Sejmu w mieniony czwartek.

- Takiej chamskiej hołoty to jeszcze nikt nie widział - krzyczał Jarosław Kaczyński w stronę ław opozycyjnych.

Tuż obok prezesa PiS stała wicepremier Jadwiga Emilewicz, która następnego dnia deklarowała, że nie słyszała słów lidera zjednoczonej prawicy.

- Nie słyszałam, ponieważ kilku ministrów towarzyszących tej rozmowie zaczęło głośniej mówić, więc nie wiem dokładnie, co powiedział pan prezes – mówiła Emilewicz w TVN24.

- Naprawdę pani nie słyszała, Pani minister Emilewicz? Naprawdę? Poseł Kaczyński krzyknął to prawie do Pani ucha. Uważa Pani, że warto dla obrzydliwego karierowiczostwa, dla posady i spodziewanych awansów, kłamać publicznie? - zwrócił się do polityczki mec. Michał Wawrykiewicz.

- Wicepremier Emilewicz z odległości 0,5 m nie usłyszała słów prezesa Kaczyńskiego o "chamskiej hołocie". Może nie słyszy też innych rzeczy. Rozumiejąc, że lęk przed stołkowładnym prezesem nie pozwala powiedzieć prawdy, lepiej wtedy mówić: bez komentarza. Minimum przyzwoitości! - komentuje poseł Tomasz Siemoniak.

Goszcząca dzisiaj na antenie Polsat News Emilewicz została zapytana przez dziennikarza Piotra Witwickiego o stan swojego słuchu.

- Rzeczniczka Porozumienia Sroka ma większe jaja niż ta pani, bo znacznie dalej słyszała doskonale słowa Kaczyńskiego. Dla Emilewicz posada ważniejsza od odrobiny honoru. Żenada - reaguje dziennikarka Aneta Mościcka.

Na zachowanie wicepremier odpowiedzieli internauci.

"Bardzo, ale to bardzo obłudna kobieta".

"Dalej brnie w kompromitowanie samej siebie...".

"Dla stanowiska i pieniędzy. Nic nie widzę i nic nie słyszę, co mogłoby zaszkodzić p. Kaczyńskiemu. Żal mi tej pani".

       Popierasz Emilewicz - kciuk w górę!


+ 6
- 1080

Polub Polityczek.pl