aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaalseplpdlpedeeeeeeeee.jpg

Premier Mateusz Morawiecki wystąpił dzisiaj do Sejmu o wotum zaufania dla kierowanego przez siebie rządu.

Większość rządząca zmieniła porządek obrad, aby wplątać w niego głosowanie dot. zaufania dla rządu i tym samym dać przekaz opinii publicznej o stabilności obozu władzy.

W czasie swojego dzisiejszego wystąpienia w Sejmie premier Mateusz Morawieckiego chwalił się sukcesami.

"Bezrobocie spadło do 2. najniższego w UE - ta zmora modelu neoliberalnego odeszła w niepamięć. Wzrost PKB to 4,2% w ostatnich latach, 3 razy szybciej niż w państwach strefy Euro".

"Pensja minimalna wzrosła do 2600 zł, to podwyżka o blisko 50%. Pensja średnia wzrosła o ponad 1000 zł w ciągu 4 lata. Nigdy wcześniej podczas czterech lat rządów nie było tak gwałtownego wzrostu zarobków".

"Obniżyliśmy podatek CIT do 9 proc., podatek PIT z 18 na 17%. Poprzez matrycę VAT obniżenie również VAT dla wielu towarów".

Powyższe cytaty to zaledwie garstka z wypowiedzi Mateusza Morawieckiego, które można wsadzić do szuflady o tytule "propaganda sukcesu".

Do wydarzeń w Sejmie odnoszą się dziennikarze.

Jakub Majmurek (publicysta): ""Polacy nie potrzebują waszych dyskusji, waszego pieniactwa, potrzebują spokoju" - Premier Mateusz Morawiecki w debacie o wotum zaufania. To jest język wszystkich przywódców autorytarnych, którym przeszkadza normalna, parlamentarna dyskusja".

Patryk Michalski (radio RMF FM): "Coś się mentalnie zmieniło w obozie Zjednoczonej Prawicy. Pytam ważnego polityka PiS, jaki cel chcą osiągnąć wotum: „W przypadku ewentualnego zwycięstwa Trzaskowskiego, chcemy pokazać, że większość sejmowa będzie trwała”. Takie zdania - nawet na offie - nie były wypowiadane".

Przemysław Szubartowicz (wiadomo.co): "Morawiecki prosi o wotum zaufania, Pereira gania opozycję po ulicach, Brudziński szura słomą z butów po Twitterze. Tak pachnie strach. Wejście Trzaskowskiego do gry uświadomiło populistycznym autokratom, że ich władza może się skończyć, a sprawiedliwość dosięgnąć. Wiatr zmian".

Konrad Piasecki (TVN24): "Występowanie o votum zaufania do mającego za sobą większość rządu to zawsze był teatrzyk. I to kompletnie nieznaczący, bo zdarzało się, że taki premier z votum szybko musiał potem odchodzić. Pachnie potrzebami kampanii, mniej więcej tak jak osierocone referendum Prezydenta Bronisława Komorowskiego. Jakieś to wszystko rozedrgane, nerwowe, trochę jak wystąpienie na pięć minut przed dymisją. Wszystko przez pryzmat „wy, opozycja”. Nie do twarzy szefom rządu z definiowaniem się przez przekonywanie, że inni są gorsi".

Na wystąpienie w Sejmie zareagował na Twitterze prawnik prof. Wojciech Sadurski.

        Popierasz Sadurskiego - kciuk w górę!

+ 1203
- 10

Polub Polityczek.pl