EYTdJwfXkAAYKZB_1.jpg

Wiceminister resortu sprawiedliwości Michał Wójcik (PiS) przybył dzisiaj na Śląsk, aby przekazać maseczki górnikom w związku z epidemią koronawirusa.

- Wspólnie z funkcjonariuszami Służby Więziennej przekazujemy górnikom i ich rodzinom maseczki ochronne. Są one darem Służby Więziennej i Ministerstwa Sprawiedliwości. W związku ze wzrostem zachorowań i zagrożeniem koronawirusem zdecydowaliśmy się z Ministrem Sprawiedliwości Prokuratorem Generalnym, że przekażemy potrzebującym część masek wyprodukowanych przez więźniów w zakładach karnych i aresztach śledczych. Dzisiaj zostanie przekazana pierwsza partia 20 tysięcy maseczek. Trafią one do spółek górniczych, a następnie do górników - ogłosił wiceminister w rządzie PiS. 

Wójcik przypominał o decyzjach rządzących dotyczących produkcji środków dezynfekujących, maseczek i innych środków ochronnych niezbędnych w czasie pandemii. 

- Możemy mówić o wielkim sukcesie naszego programu, w którym biorą udział zakłady karne i areszty śledcze w całym kraju. Wszystkie jednostki penitencjarne w województwie śląskim zaangażowały się w produkcję środków ochronnych. Trafiają do instytucji, gdzie są ludzie, którzy potrzebują pomocy. To hospicja, szpitale, domy dziecka, domy pomocy społecznej. Przekazywany przez nas sprzęt trafił do lekarzy, pielęgniarek – mówił Wójcik w Katowicach.

- Maseczki towar deficytowy. Trzeba je chronić. Tym bardziej, jak się zamówi badziewie za 5,5 mln od znajomego bez przetargu - komentuje zachowanie Wójcika Beata Czuma.

Dziennikarka Wirtualnych Mediów - w powyższym komentarzu - nawiązuje do zakupu przez Ministerstwo Zdrowia maseczek od znajomego ministra Łukasza Szumowskiego. Maseczki nie spełniają norm bezpieczeństwa.

Dzisiaj okazało się także że norm nie spełniają maseczki sprowadzone przez rząd PiS z Chin - sprowadzone były największym samolotem na świecie Antonowowem An-225 Mriya.

"Według naszych informacji, KHGM jest w kropce. Odesłanie masek nie wchodzi w grę — to zbyt drogie. Sam transport Antonowem, za który zapłacił rząd, kosztował ok. 1,6 mln dolarów - informuje onet. pl.

- Czy groźby sądowe wobec "Gazety Wyborczej" aktualne? Może jakieś przeprosiny? Choć PiS jest twardy, nie przeprasza - reaguje dziennikarz Roman Imielski z "Gazety Wyborczej". Wyborcza jako pierwsza napisała o maskach - bez certyfikatów - kupionych przez PiS z Chin.

Internauci do Wójcika:

"Czy to pluton egzekucyjny z tyłu stoi?
Suweren aż tak cieszy się z maseczek?".

"Czołgów nie było?".

"Ciekawe czy one mają certyfikaty...".

"Czego Pan Wójcik się tak boi, że robi konferencje prasowe w obstawie antyterrorystów? Własnego cienia? Ostrego cienia mgły?".

        Popierasz Wójcika - kciuk w górę!


+ 61
- 6811

Polub Polityczek.pl