aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaksoeddeeeeee.jpg

Policja zablokowała dzisiejszy protest przedsiębiorców w stolicy.

Mundurowi nie zezwoli na protest oburzonych przedsiębiorców, którzy się następnie rozproszyli po wielu miejscach Warszawy. - Nie ma opcji, żeby strajk przedsiębiorców ruszył się z Placu Zamkowego. Dwie grupy są otoczone przez policjantów. Pewna grupa ze strajku przedsiębiorców wymknęła się policji i ruszyła w stronę Pałacu Prezydenckiego. Policja cały czas blokuje przemarsz - relacjonowała reporterka Natalia Żyto, Radio Zet.

- Policja przy siedzibie PiS. Grupa protestujących m.in. z AGROunii jest na placu Zawiszy, gdzie jedna z grup protestujących zablokowała radiowozy - dodaje dziennikarka.

Na Placu Zamkowym policjanci użyli gazu w kierunku protestujących.

Jedną z osób poszkodowanych jest senator Jacek Bury, Koalicja Obywatelska.

- W związku z dzisiejszym zatrzymaniem i użyciem wobec mnie siły przez Policję, zapraszam na jutrzejszą konferencję prasową, podczas której odniosę się do dzisiejszych wydarzeń. Konferencja prasowa odbędzie się w Lublinie 17 maja o godzinie 12:15 na Placu Litewskim - oświadczył senator.

- Zostałam zaproszona do udziału w Ogólnopolskim Strajku przeciwko rządom PiS-u. Była to legalna demonstracja niezwiązana z żadnym z kandydatów na prezydenta. W pewnym momencie policja zaczęła wyprowadzać uczestników protestu. Nie podała podstawy prawnej. Nie mieli imienników. Nie chcieli ze mną rozmawiać i wytłumaczyć, dlaczego ich zatrzymują. Pokazałam legitymację. Nic to nie dało. Szarpali mnie, nie pozwolili ich obronić. Polska policja naruszyła mój immunitet. Ja przeżyje, wolność obywatelska niekoniecznie. Senator Jacek Bury został zatrzymany, mimo iż też pokazał legitymację. Nie zostawimy tak tej sprawy. Zawsze murem za obywatelami - wypowiada się posłanka Klaudia Jachira.

Zdaniem mec. Romana Giertycha mundurowi przekroczyli swoje uprawnienia.

- Zatrzymanie senatora RP to jawne pogwałcenie nietykalności cielesnej parlamentarzystów. Policjanci wszystkich szczebli, którzy wzięli udział w podejmowaniu decyzji w tej sprawie powinni mieć natychmiast sprawy karne - ocenia prawnik.

Do całego zdarzenia odniosła się także warszawska policja.

- Niestety mamy do czynienia z przypadkami agresji wobec policjantów. W związku z czynną napaścią na funkcjonariuszy użyto środków przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej i gazu. W trakcie naszych działań nie zatrzymano, żadnej osoby posiadającej immunitet. Podkreślamy, że senator wszedł do radiowozu i nie chce go opuścić. W związku z powyższym radiowóz pozostał na Placu Zamkowym - oświadczyła Komenda Stołeczna Policji.

            Popierasz policję - kciuk w górę!


+ 23
- 1831

Polub Polityczek.pl