aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaalpededeeeeeeee.jpg

"Wiadomości" TVP zaatakowały dzisiaj prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.

TVP ze wzmożoną siłą rozpoczęło ataki na Trzaskowskiego, kiedy okazało się, że wystartuje on w najbliższych wyborach prezydenckich. Przypominane się wszelkie negatywne/kontrowersyjne wydarzenia w stolicy, które miały miejsce w czasie pełnienia urzędu przez Trzaskowskiego.

"Wszystko w bardzo złym stylu" - mówiła Holecka o wymianie Kidawa-Trzaskowski. Następnie mogliśmy obejrzeć materiał Marcina Tulickiego.

"Zmarnowane zostaną miliony złotych, które mogły zasilić np. szpitale" - komentował Tulicki, odnosząc się do już wydrukowanych kart wyborczych przez rządzących.

Pojawienie się nowego kandydata powoduje, że stare karty - wydrukowane za miliony złotych - nie będą mogły zostać wykorzystane w żadnym stopniu.

- Polska jest chyba jedynym krajem cywilizacji zachodniej, gdzie według rządzących to nie karty wyborcze dostosowuje się do zgłoszonych kandydatów, lecz zgłoszenia kandydatów mają być limitowane treścią uprzednio wydrukowanych kart, bez podstawy prawnej - komentuje materiał warszawska Kancelaria Adwokatów Wenus, Lomperta, Zembek.

Zareagowali internauci:

"I żadnej krytyki pod adresem nielegalnego drukarza Sasina".

"A było coś o odpowiedzialności KO za suszę?".

"Przekaz do własnego elektoratu. Swoją drogą to urocze, że oni ich traktują jak owce, a ci się cieszą i powtarzają tępą propagandę".

"Wcześniej powodem była opieszałość Senatu, teraz zmiana kandydata PO, za tydzień to będzie wina Tuska".

Karty wyborcze

Wicepremier Jacek Sasin wypowiadał się kilka dni temu na antenie Radia Plus na temat kart wyborczych.

- Jestem przekonany, że pakiety wyborcze będą do wykorzystania w tych wyborach, które są przed nami. W tym kierunku będzie zmierzać legislacja, aby wszystkim kandydatom, którzy zebrali odpowiednią liczbę podpisów dać możliwość wystartowania w wyborach.

Już dzisiaj wiemy, że "pakiety wyborcze" o których wspominał Sasin, nie będą mogły być wykorzystane.

Polityk bronił się, że to nie on jest odpowiedzialny za wydanie decyzji o drukowaniu kart tylko premier Mateusz Morawiecki.

- Ja w tym procesie akurat nie uczestniczyłem. Pan Premier, zlecając PWPW druk kart, kierował się głęboką odpowiedzialnością za państwo. Była wyznaczona data wyborów i państwo musiało się do niej przygotować. (...) W sytuacji obstrukcji ze strony Senatu i obowiązującej decyzji Marszałek Sejmu wyznaczającej datę wyborów nie było innej możliwości, jak podjąć decyzję, jaką Pan Premier podjął - mówił Sasin.

       Szanujesz Wiadomości - kciuk w górę!


+ 33
- 3986

Polub Polityczek.pl