uid_672406711df1d3adde57ac8f7555b19c1461940215699_width_907_play_0_pos_0_gs_0_height_515.jpg

Kamil Zaradkiewicz nie pełni już obowiązków - tymczasowego - prezesa Sądu Najwyższego.

Zaradkiewicz nie potrafił wyłonić nowego prezesa Sądu Najwyższego - po kadencji prof. Małgorzaty Gersdorf - takiego, który spodobałby się politykom PiS i Andrzejowi Dudzie. Dzisiaj zrezygnował z zajmowanego stanowiska, które objął z początkiem maja.

- Andrzej Duda w związku z rezygnacją sędziego Sądu Najwyższego Kamila Zaradkiewicza z wykonywania obowiązków Pierwszego Prezesa SN, powierzył sędziemu SN Aleksandrowi Stępkowskiemu wykonywanie obowiązków Pierwszego Prezesa SN - poinformowała Kancelaria Prezydenta.

Do swojej rezygnacji odniósł się sam Zaradkiewicz, który winę za swoją rezygnację zrzuca na sędziów Sądu Najwyższego.

- Moja rezygnacja z przewodniczenia Sądu Najwyższego jest wyrazem protestu wobec utrudniania prac Zgromadzenia Ogólnego sędziów SN - oświadczył.

- Odszedł, nie dał rady i na koniec jeszcze moralizuje. Obrzydliwa PiSowska kreatura - komentuje poseł Michał Szczerba.

- Nigdy nie powinien być powołany! Niszczą kraj dzień i noc, a 40 proc. nadal chce na nich głosować. Czy wystarczy 500 zł, by być ślepym i głuchym?! - reaguje senator Adam Szejnfeld.

Nowym p.o Prezesa Sądu Najwyższego jest Aleksander Stepkowski - współtwórca i pierwszy prezes zarządu Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. W latach 2015–2016 podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.

            Popierasz nową nominację - kciuk w górę!

+ 13
- 682

Polub Polityczek.pl