48085792597_4770c452e1_c.jpg

Wicepremier Jadwiga Emilewicz wypowiedziała się na temat głośnej afery związanej z zakupem maseczek przez Ministerstwo Zdrowia.

5 mln zł - tyle Ministerstwo Zdrowia wydało na maseczki bez certyfikatów, które nadają się do kosza. W tle całej sprawy jest znajomość ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego z właścicielem firmy, od której MZ zakupiło maseczki.

- Jest ciekawie. 30 marca data rozpoczęcia działalności. 30 marca wystawienie faktury. Termin zapłaty: 31 marca. Była to faktura nr 1 - mówi o transakcji poseł Michał Szczerba, Platforma Obywatelska.

Szumowski stara się wybielić, poinformował dzisiaj o złożeniu zawiadomienia do prokuratury.

- Wysłaliśmy zawiadomienie do prokuratury ws. maseczek, które nie spełniają norm - ogłosił szef resortu zdrowia.

Politycy PiS nie widzą niczego złego w sprawie opisanej przez "Gazetę Wyborczą" i jednym chórem bronią Szumowskiego. Wicepremierem Jadwiga Emilewicz odnosząc się do afery, napisała w mediach społecznościowych:

- Pomimo trudnych warunków wszelkie procedury zostały zachowane Łukasz Szumowski i Janusz Cieszyński ratowali i ratują Polaków. Robią to skutecznie i w ramach obowiązującego prawa. Tu nie chodzi o politykę, ale o życie - broni polityków Emilewicz.

- Kumpel brata ministra w 5 sekund załatwia deal z ministerstwem na 5 baniek. Maseczek nikt nie sprawdza. Okazuje, że mogą być lewe, ale publiczna kasa już poszła. Prokuratura jest powiadomiona po publikacji w mediach. 5 baniek. To są "strzały" życia. To jest do obrony? Serio? - komentuje dziennikarz Kamil Dziubka, Onet.pl.

- A jednak miała Pani rację: koronawirus okazał się szansą dla polskich przedsiębiorców. Rozumiem, że do tego grona zaliczyć można przynajmniej świeżo upieczonego biznesmena, który jest znajomym pana ministra i z marszu podpisał kontrakt z rządem na 5 mln zł - zwróciła się do Emilewicz dziennikarka Anna Dryjańska, NaTemat.pl. 

       Popierasz Emilewicz - kciuk w górę!


+ 23
- 1597

Polub Polityczek.pl