aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaslepdlepdeddddd.jpg

Dziennikarz Patryk Michalski poinformował o szczegółach zapisów ustawy PiS-u ws. majowych wyborów prezydenckich.

Reporter RFM FM donosi o karze do 3 lat więzienia dla osób, które nie oddadzą karty wyborczej - którą PiS zamierza rozdać milionom Polek i Polaków.

- Projekt ustawy autorstwa PiS w obecnym kształcie wymusza na wszystkich uprawnionych do głosowania, zwrócenie karty do głosowania pod karą 3 lat więzienia. Nawet jeśli wyborca nie będzie chciał oddać głosu, będzie musiał się pofatygować do skrzynki - zauważa Michalski.

EU8G6FtWsAUpf3_.jpg

- PiS "zwykłą ustawą" zawiesza na kołku kodeks wyborczy i chce dać marszałek Sejmu prawo przełożenia terminu wyborów o tydzień. To ostateczny z możliwych terminów. Projekt łamie wszelkie zasady stanowienia prawa i łamie konstytucję. Błędne - zdaje się - traktowanie opisanego przez PiS "głosowania" jako wyborów, które znamy z konstytucji. Bo autorzy ustawy przecież sami traktują ten proces jako "usługę pocztową", która nie ma nic wspólnego ze znanymi nam wyborami - komentuje dziennikarz RMF FM.

EU8K4qaX0AAkvF1.pngEU7mNEcXkAcYtyT.png

Na temat ustawy PiS-u, która zostanie prawdopodobnie przegłosowana w Sejmie za kilkadziesiąt minut, wypowiada się prawnik mec. Roman Giertych.

- W moim przekonaniu posłowie, które zmierzają do obalenia za pomocą ustawy Konstytucji RP, a ustawa wprowadza elementy wykorzystania przymusu państwowego, popełniają przestępstwo z art. 127§2 kk. Jest to zbrodnia, która jest zagrożona karą pozbawienia wolności od lat 3 do 15.

- W nowym projekcie za odmowę wrzucenia karty do głosowania PiS proponuje 3 lata więzienia. Dobry, liberalny rząd. Mogli zaproponować dożywocie - komentuje Giertych.

Reakcje internautów:

"Niech mi udowodni ktoś, że dotarła do moich rąk, a potem niech mi ktoś zarzuci, że ją ukrywam (śmiech)".

"Nie zamierzam nic odebrać w takim razie".

"Wszystkich nas nie zamkną, a gułagów jeszcze nie zdążyli wybudować".

***

Wybory prezydenckie według ustawy PiS-u mają być w pełni korespondencyjne (prawdopodobny termin to 17 maja). Rządzący są powszechnie krytykowani za organizację wyborów mimo trwającej pandemii koronawirusa.

- Jeśli PiS rzeczywiście zrobi te wybory 17 albo 24 maja, to nie będą żadne wybory, a wybrany w nich Andrzej Duda nie będzie prezydentem RP, a zwykłym tchórzem, który bał się stanąć do uczciwej konfrontacji, a do Pałacu doszedł po trupach - ocenia Szymon Hołownia.

              Popierasz PiS - kciuk w górę!


+ 813
- 29643

Polub Polityczek.pl