aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaskdededeeeeee.jpg

Rządzący politycy Prawa i Sprawiedliwości wprowadzili stan epidemii na terenie całego kraju.

Od dzisiaj na terenie Polski obowiązuje stan epidemii. Wszystko w kontekście walki z pandemią koronawirusa.

Wypowiedzi Morawieckiego:

Szkoła. "Podjęliśmy decyzję o dalszym wstrzymaniu lekcji do świąt Wielkiej Nocy. To trudna decyzja, ale ważna, żeby nie doszło do dalszego rozprzestrzeniania koronawirusa. Dziękuję nauczycielom, dzieciom, rodzicom, młodzieży, którzy uczestniczycie w zdalnych lekcjach. Dzisiaj to ponad 90 procent. To bardzo ważne, żeby tego czasu nie zmarnować. To nie czas dodatkowych wakacji tylko wyciszenia narodowego".

Granice. "Tydzień temu ogłosiliśmy decyzję o zamknięciu granic. To była bardzo słuszna decyzja. Wiele krajów idzie w nasze ślady. Staramy się wciąż redukować korki na granicy i zmniejszać uciążliwość przyjazdu do Polski".

Kwarantanna. "Wprowadzamy podwyższone kary z 5000 zł na 30000 zł i mechanizmy sprawdzenia tego, czy dany człowiek przebywa dalej w domu pod adresem, który zadeklarował. To bardzo ważne, bo ceną za złamanie kwarantanny może być czyjeś zdrowie lub życie".

49643651422_aa76d14a42_c.jpg

Minister Zdrowia Łukasz Szumowski tłumaczył, co niesie wprowadzenie stanu epidemii.

"Stosując ustawę o chorobach zakaźnych wojewodowie, na terenie swoich województw, mogą wyznaczyć rolę personelu medycznego i innych osób do zwalczania epidemii" - mówił Szumowski.

Ministerstwo Zdrowia ma teraz możliwość wprowadzenia; ograniczeń w poruszaniu się, zamykania wyznaczonych zakładów pracy, wprowadzenia obowiązkowych procedur sanitarnych, obowiązku szczepień, a także nakaz udostępniania nieruchomości i pojazdów służbom zwalczającym epidemię.

Premier Mateusz Morawiecki ogłosił także że termin majowych wyborów prezydenckich nie jest zagrożony.

***

Do dzisiejszej konferencji rządzących odnoszą się publicyści.

- Do Wielkanocy szkoły zamknięte. Stan epidemii i zaostrzenie kar za łamanie kwarantanny przez zakazanych. Nic o obowiązkowej kwarantannie dla wszystkich, pod groźbą kary, o dostępności testów, obowiązkowym noszeniu maseczek oraz wyposażeniu w nie Polaków. Nic o przełożeniu wyborów. Zadziwiające, że minister zdrowia wspiera się przypadkami państw, które są słabo wyposażone w testy na koronawirusa i gdzie umieralność jest wyższa, żeby usprawiedliwić brak szerokiej dostępności testów w Polsce. I wciąż brak konkretów ws. zwiększenia liczby i dostępności testów. Minister Szumowski mówi, że nie można określić, kiedy epidemia skończy się w Polsce i jak długo potrwa zagrożenie. Po czym PMM pytany o wybory w świetle stanu epidemii mówi, że termin wyborów 10 maja nie jest zagrożony, a minister Szumowski milczy. To jest wciąż nieprawdopodobne! - komentuje dziennikarz Jacek Nizinkiewicz, ""Rzeczpospolita".

          Popierasz Michalik - kciuk w górę!

+ 1364
- 11

Polub Polityczek.pl