aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaskeoedddddeee.jpg

Posłanka Joanna Scheuring-Wielgus skrytykowała zachowanie polityków Prawa i Sprawiedliwości oraz prezydenta Andrzeja Dudy w związku z pendemią koronawirusa.

Rządzący nie ogłaszają przesunięcia majowych wyborów prezydenckich. Prezydent Andrzej Duda często występuję przed kamerami, zyskuje w przedwyborczych sondażach, a pandemia koronawirusa rozwija się w Polsce.

Zdaniem publicystki Dominiki Wielowieyskiej politycy PiS powinni przesunąć datę wyborów.

- Obóz PiS i sztab Prezydenta Andrzeja Dudy powinni zrezygnować z traktowania koronawirusa jako zbawcy, który poprawi ich notowania w sondażach i pomoże wygrać wybory prezydenckie. Trzeba zawiesić kampanię i przesunąć termin wyborów. Dziś musimy się skoncentrować na walce z wirusem - mówi dziennikarka "Gazety Wyborczej".

Tego samego zdania co Wielowieyska jest europosłanka Koalicji Obywatelskiej Magdalena Adamowicz, która zwraca uwagę na zagrożenie, jakie może nieść udawanie się do punktów wyborczych w czasie trwającej pandemii.

- Mają być dziesiątki tysięcy zarażonych, tysiące ciężko chorych, setki umierających i setki tysięcy na przymusowej kwarantannie - i tyleż bez środków do życia. A wybory mają się odbyć. Starsi też mają stać w kolejkach do urn? Jak tak, to na wybory zostańmy w domu. Życie ważniejsze - ocenia Adamowicz.

Komentarz Scheuring-Wielgus

Krytycznie postawę rządzących i prezydenta ocenia także posłanka Joanna Scheuring-Wielgus:

- Kobiety szyją szpitalom maseczki, bo państwo nie dało rady. Coraz więcej ludzi choruje, są ofiary śmiertelne. Pacjenci w izolatkach od paru dni czekają na wynik testu. Lekarze mówią, że brakuje wszystkiego. Jest dramat i kolejki na granicach, nawet do 70 km! Ludzie ściągnięci przez rząd - za niemałe pieniądze - do Polski najpierw tłoczą się na zagranicznych lotniskach, a po przylocie komunikacją publiczną wracają do domów na kwarantannę. Kasjerki i kasjerzy w sklepach i panie w okienkach pocztowych codziennie stykają się tysiącami osób. Ludzie zatrudnieni na podstawie śmieciówek - np. w 99% ludzie kultury - zastanawiają się z czego za chwilę będą żyć. Przedsiębiorcy rozważają ogłaszanie upadłości i zwolnienia pracowników. A rządzący nie widzą powodu, by ogłosić stan wyjątkowy. Jaki mamy w Polsce stan jak nie wyjątkowy?! W jakim trybie działa państwo, jak nie w trybie awaryjnym? - komentuje Scheuring- Wielgus.

Posłanka tłumaczy dlaczego PiS nie chce wprowadzić "stanu wyjątkowego".

- Rządzący się boją to formalnie zrobić, bo trzeba będzie odłożyć wybory prezydenckie. Trzeba będzie, to trzeba będzie. Są rzeczy ważne i ważniejsze. Wybory są tu mniej ważne. Każdy jeden dzień po 10 maja, będzie obnażał skałę dramatów po-wirusowych. I każdego jednego dnia będzie się okazywać jak "świetnie" byliśmy do zarazy przygotowani i jak "dobrze i szybko" zareagował rząd i prezydent, który zamiast naprawdę pochylić się nad ludźmi, w zielonym mundurku jeździ po Polsce i udaje strażnika Teksasu. Tak samo, jak przez 5 lat udawał prezydenta. Niech ktoś mi logicznie wytłumaczy jak nam wszystkim pomoże to, że prezydent pojechał do firmy produkującej żele antybakteryjne?! Jak to wpłynie na życie nas wszystkich?! I oczywiście Andrzej Duda w ostatnich dniach wcale nie robi kampanii wyborczej. Nic, a nic. To obrzydliwe. 

           Popierasz Wielgus - kciuk w górę!

+ 1086
- 97

Polub Polityczek.pl