aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaalpwdddddddddd.jpg

Poseł Platformy Obywatelskiej Robert Kropiwnicki zasłabł w czasie swojego wieczornego przemówienia w Sejmie.

46-letni poseł osunął się na podłogę, przebywając na mównicy sejmowej. Prowadzący obrady marszałek Ryszard Terlecki (Prawo i Sprawiedliwość) zarządził 5-minutową przerwę.

Kilkadziesiąt minut później Kropiwnicki wrócił na salę plenarną i podziękował za pośrednictwem social mediów za wsparcie, jakie otrzymał.

- Dziękuję za słowa wsparcia i otuchy, mój stan zdrowia jest dobry, a na pewno lepszy od stanu polskich służb - napisał polityk na Twitterze.

- Tak się kończą nocne manewry trwające już piąty rok. Zasłabł poseł Kropiwnicki. Wyglądało groźnie. Harmonogram tak układany, by nocami przepychać siłowe ustawy, albo ukrywać niepopularne debaty - komentuje posłanka Maria Janyska.

Jacek Nizinkiewicz (dziennikarz, "Rzeczpospolita"): "Przypadek omdlenia Roberta Kropiwnickiego powinien dać rządzącym do myślenia, że praca parlamentu zrywami, przez kilkanaście godzin, do późnych godzin nocnych, nie jest niczym zdrowym i czas skończyć z tymi niezdrowymi praktykami".

***

Po niepokojącym zdarzeniu z udziałem posła politycy opozycji poprosili marszałka o dłuższą przerwę niż tą, którą zarządził (5 minut).  

Reakcje internautów:

"Po Terleckim wszystkiego można się spodziewać...".

"Empatia+".

"Terlecki to jest jednak gbur".

"I wy myślicie, że oni dobrowolnie oddadzą władze nawet po przegranych wyborach? Śmiem wątpić".

         Bronisz Terleckiego - kciuk w górę!


+ 72
- 8171

Polub Polityczek.pl