Sławoj-Leszek-Głódź-e1572449368690.jpg

Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź oraz abp Henryk Hoser dalej będą honorowymi obywatelami Warszawy. Decyzja radnych Warszawy.

W czasie sesji Rady Warszawy stołeczni radni nie zgodzili się na odebranie hierarchom Kościoła katolickiego - w związku z ich aferami - tytułu honorowych obywateli stolicy. Duchowni katoliccy mogli liczyć na wsparcie ze strony polityków Koalicji Obywatelskiej. 

- Rada Warszawy nie zgodziła się na wprowadzenie do porządku obrad uchwały ws. zasad i trybu nadawania Honorowego Obywatelstwa w Warszawie, którą przedstawiłem w imieniu wnioskodawców. To oznacza, że nie będzie dyskusji ani o Głódziu, ani Hoserze - informuje warszawski radny Sławomir Potapowicz.

Agada Diduszko-Zyglewska (radna Warszwy) o decyzji ws. Hosera i Głódzia: 

"Smutno się zaczyna sesja Rady Warszawy. Koleżanki i koledzy z KO nie poparli naszej inicjatywy dot. wprowadzenia możliwości odebrania tytułu Honorowego Obywatela Warszawy komuś wobec kogo ujawniły się fakty sprawiające, że dana osoba nie powinna cieszyć się najwyższym odznaczeniem, które może przyznać Rada Warszawy.
To oczywiście oznacza, że arcybiskupi Głódź i Hoser nie muszą się martwić, że ktoś im odbierze honory, pomimo wywołujących powszechne oburzenie faktów z ich życiorysu.

Przypomnę bardzo krótko: obaj arcybiskupi pojawiają się w raporcie o tuszowaniu kościelnej pedofilii, który w lutym 2019 razem z Joanna Scheuring-Wielgus - polityk i Anna Frankowska opublikowałyśmy i zawiozłyśmy do Watykanu. Głodź jest też mrocznym bohaterem filmu "Tylko Nie Mów Nikomu", w którym mogliśmy zobaczyć jak odprawia pogrzeb z honorami księdzu Cybuli, wielokrotnemu gwałcicielowi dziecka, a o tym jak traktuje podległych sobie księży dowiedzieliśmy się niedawno z ogólnopolskich mediów. Arcybiskup Hoser oprócz nie reagowania na przestępstwa pedofilskie swoich podwładnych opisane w raporcie, wsławił się także zakneblowaniem i odebraniem probostwa księdzu Lemańskiemu i milczeniem w kwestii ludobójstwa w Rwandzie, gdzie był wysokim dostojnikiem.

Kilka miesięcy temu, po filmie Sekielskich wszyscy szefowie KO zapowiadali bezwzględną walkę z bezkarnością tuszowania kościelnej pedofilii. Dziś dowiedziałam się, że wprowadzenie mechanizmu możliwości odebrania honorowych tytułów tego rodzaju postaciom - który istnieje w innych miastach - w Warszawie będzie niebezpieczny, ponieważ jeśli większość w Radzie uzyska "ktoś inny" może otworzyć drogę do zabierania tytułów innym postaciom - padło nawet nazwisko Piłsudskiego. Oczywiście wszyscy wiemy, że jeśli władzę w Warszawie przejmie "ktoś inny" to zmieni prawo tak jak będzie chciał - doświadczamy tego w skali ogólnopolskiej. Wskazywanie obecności wśród utytułowanych postaci historycznych - w kontekście tego, że ocena ich działalności może się z czasem zmieniać - jako argumentu na rzecz uniemożliwiania Radzie reagowania na bulwersujące informacje o działaniach żyjących i wysoko postawionych postaci, jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe.

W KO są osoby z różnych środowisk i nie zawsze mamy to samo zdanie w różnych sprawach. Jednak brak wsparcia tej inicjatywy 12 radnych jest dla mnie wyjątkowo przykry - również dlatego, że sprawy Głódzia i Hosera naprawdę wywołały powszechne oburzenie - w Warszawie i w Polsce. W wypadku tego pierwszego z prośbą o odwołanie go z funkcji pisali także księża i katolicy z Gdańska. O tym, że ludzie w Polsce mają dość nietykalności wysokich dostojników kościoła katolickiego świadczą też kolejne badania sondażowe pojawiające się w mediach.

Szkoda. Ale przynajmniej radni PiS mieli chwilę radości - bili brawo.

Dziękuję koleżankom i kolegom, którzy tak jak ja nie mają w tej sprawie wątpliwości Sławomir Potapowicz Wiceprzewodniczący Rady Warszawy Anna Auksel-Sekutowicz Radna m. st. Warszawy Tomasz Sybilski - Radny m. st. Warszawy Joanna Dymowska - Radna m.st. Warszawy Tomasz Żyłka - radny w Radzie Warszawy Dariusz Dziekanowski Dorota Łoboda Marek Szolc Paweł Sawicki - radny Rady Warszawy Joanna Staniszkis - Radna m.st. Warszawy". 

***

- Hoser i Głódź mogą wysłać kwiaty części stołecznych radnych Koalicji Obywatelskiej. Dzięki nim - i oczywiście radnym PiS - mimo tego, że kryli gwałcenie dzieci przez kler, nadal będą honorowymi obywatelami Warszawy. Ciekawa hierarchia wartości - komentuje dziennikarka Anna Dryjańska (NaTemat). 

82828679_497412244299542_6650191468361154560_o.jpg

Reakcje internautów:

"Słów brak".

"Przestańmy się dziwić popis to jeden beton i nic ich nie zmieni. Z tą różnicą, że PiS kocha kościół otwarcie, a PO nie ma odwagi, żeby się przyznać".

"Nie wiem, czy to wzmacniające dla Was słowa, ale bardzo dziękuję. Dziękuję, że chociaż próbujecie. W Gdańsku w ostatnich dniach mamy festiwal żałoby Pawła Adamowicza, w którym aktywnie uczestniczy arcybiskup gdański Głódż. Przemawiał, jakby nigdy nic, z pełnymi honorami, stojąc obok prezydentki Gdańska i wdowy po prezydencie. Obie panie w swoich przemowach podkreślały rolę odwagi, nawoływały do przeciwstawiania się złu. To były wspaniałe przemowy. Ale teoretyczne. Bo ani one, ani żadna osoba z otoczenia Prezydenta Pawła Adamowicza nie miała odwaga odmówić panu Głódziowi udziału obchodach żałobnych. Dlatego ja w nich nie uczestniczyłam. Taki mój jednostkowy, osobisty gest sprzeciwu".

       Dobra decyzja radnych - kciuk w górę!


+ 11
- 743

Polub Polityczek.pl