aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaalspddddd.png

"Wiadomości" TVP w swoim kolejnym wydaniu zaatakowały marszałka Senatu prof. Tomasza Grodzkiego. Tym razem dziennikarzom TVP nie spodobało się, że Tomasz Grodzki posługiwał się językiem angielskim w czasie debaty na temat "ustawy kagańcowej" PiS-u.

Na debacie dotyczącej zmian proponowanych przez PiS w sądownictwie pojawili się eksperci z wielu zakątków Europy.

- Celowy proces, w którym władza, która chce rozmontować mechanizmy równoważenia władzy. Celem ostatecznym jest stworzenie de facto autorytarnego jednopartyjnego państwa, twierdząc, że jest to demokracja - mówił profesor prawa Laurent Pech z Uniwersytetu Middlesex w Londynie.

- Francuski sędzia Nils Monsarrat wyjaśnił dziś, że Francji sędziowie mogą być członkami związków zawodowych, stowarzyszeń, partii politycznych. Mogą też kandydować w wyborach, ale z innego okręgu niż ten, który podlega ich sądowi. Trzeba powiedzieć wprost - bo to fakt - politycy PiS odpowiedzialni za ustawę dyscyplinującą sędziów wprowadzali w błąd opinię publiczną twierdzeniami o tym, że stosują analogiczne rozwiązania do francuskich. Wprost to wybrzmiało z ust prawników francuskich. - informuje dziennikarz Patryk Michalski (RMF FM).

Redaktor naczelny Onetu Bartosz Węglarczyk postanowił ustosunkować się do narracji polityków PiS, którzy twierdzą, że instytucje unijne powinny się zająć innymi państwami, a nie reagować na zmiany w polskim sądownictwie.

- Komisja Europejska nie reaguje na sytuacje we Francji czy Hiszpanii, ponieważ tam nie ma zagrożenia niezależności sądownictwa, a więc jest tam mechanizm rozwiązywania sporów pomiędzy obywatelem i państwem. KE reaguje, bo uważa, że w Polsce ten mechanizm jest zagrożony. Proste - komentuje Węglarczyk.

"Wiadomości" TVP w swoim kolejnym wydaniu przygotowały materiał na temat wydarzeń w Senacie i skupiły się na osobie marszałka. Tym razem Tomasz Grodzki popadł tym, że posługuje się językiem angielskim w czasie obecności gości zza granicy.

Reakcje internautów:

"Co za dzbany, ale za to Pani Kempa i Pani Szydło są nasze, bo promują nasz narodowy język poza granicami, bo innego nie znają. Co za goście... uwaga, bo wygląda na to ze wstyd to znać języki obce".

"W TVP panika. Szukają tłumacza".

"To naprawdę gomułkowska, a może nawet wcześniejsza propaganda".

"Zaklinali się niedawno, że marszałek ledwo szprecha po angielsku, a to ci niespodzianka".

       Popierasz Wiadomości - kciuk w górę!


+ 33
- 1633

Polub Polityczek.pl