aaaaaaaaaaaaaksorkfffff.jpg

Duchowny Stanisław Walczak wypowiedział się na temat obecności Komisji Wenckiej w Polsce w kontekście hierarchów Kościoła katolickiego.

Komisja Wencka przyjechała do Polski na zaproszenie marszałka Senatu prof. Tomasza Grodzkiego. Prawnicy mają zbadać zgodność ustawy PiS dotyczącej sądownictwa z prawem europejskim.

Przyjazd europejskich ekspertów prawnych nie spodobał się rządzącym politykom, którzy jednym chórem skrytykowali ich obecność w Polsce.

- Brutalności francuskiej policji wobec protestu francuskich prawników musi budzić najwyższy niepokój. Dlaczego Rada Europy, Komisja Wenecka, Komisarz Praw Człowieka i inne europejskie instytucje udają, że nie ma problemu - skomentował poseł Arkadiusz Mularczyk.

- Komisja Wenecka nie chce zrozumieć okoliczności, jakie spowodowały rozpoczęcie reformy wymiaru sprawiedliwości. Chodzi o zero-jedynkową walkę z rządem - powiedział Bartosz Kownacki.

Krytycznie do słów polityków zjednoczonej prawicy odniosla się była prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.

- Podważanie autorytetu Komisji Weneckiej jest niepoważne i przeczy rzeczywistości, skoro nawet Stany Zjednoczone przystępując do Komisji Weneckiej w 2013 motywowały to wysokim jej prestiżem w świecie - oświadczyła była prezydent stolicy.

Dobitnie na temat wizyty Komisji Europejskiej w Polsce wypowiedział się za pośrednictwem Facebooka ks. Stanisław Walczak.
- Podziwiam i wspieram modlitwą Komisję Wenecką oraz Senatorów RP, którzy pod wodzą Marszałka Senatu, odważyli się być ludźmi mądrymi. Szanuję każdego, kto zgodnie z prawem naturalnym, stoi na straży demokracji, praworządności oraz wartości Unii Europejskiej - napisał duchowny we wstępie swojego komentarza.

Dalej ksiądz skupia się na hierarchach Kościoła katolickiego, którzy jego zdaniem ponoszą współodpowiedzialność za wydarzenia w kraju.

- W Polsce opanowanej przez katolickich fanatyków, sprawa jest w dwójnasób skomplikowana. Oto życzeniem zmanierowanych biskupów, grupy teologów i księży jest odseparowanie obywateli od czegokolwiek, co pomniejszałoby zgubne wpływy kleru na sprawy kraju. Autorami nowego ustroju totalitarnego są polscy biskupi, którzy - oczarowani swym guru z Krakowa - jak papugi powtarzają niezwykle głębokie oceny teologiczne: „lewak”, „liberał”. Kiedyś te, godne nagrody Nobla nazwy, były domeną jednego z najbardziej przebiegłych pośród „wściekłych”: Tadeusza Rydzyka. Dzisiaj stanowią oręż w ręku biskupów, księży, zakonników, zakonnic, katolickich mediów, które hasłami tymi, niczym czarodziejską różdżką, posyłają człowieka na banicję. Takiego prymitywizmu, takiej głupoty, takiego oszukiwania ludzi w imię Boga, świat jeszcze nie widział - ocenia ks. Stanisław Walczak. 

dnehkbvx4aaqrt7.jpg

         Popierasz Walczaka - kciuk w górę!


+ 1954
- 25

Polub Polityczek.pl