044418_r2_940.jpg

Paweł Mucha z Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy skomentował zachowanie sędziego Pawła Juszczyszyna z Olsztyna.

Juszczyszyn domaga się od Kancelarii Sejmu ujawnienia list poparcia kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa. Zachowanie sędziego tak rozwścieczyło polityków Prawa i Sprawiedliwości, że sędzia doczekał się postępowania dyscyplinarnego i został pozbawiony możliwości orzekania w Sądzie Rejonowym w Olsztynie.

- Sędzia Juszczyszyn nie tylko zażądał list poparcia do KRS. On ujawnił powód „reformy” sądownictwa. Odwołanie delegacji, zawieszenie, dyscyplinarka. Przypomnijcie sobie jakim zarzutom zaprzeczali autorzy „reformy” na etapie jej procedowania. Zaprzeczali wpływowi polityków na sądy - komentuje dziennikarka Marta Gordziewicz

Dr Adam Bodnar (Rzecznik Praw Obywatelskich): "Sędzia Juszczyszyn absolutnie nie zaszkodził urzędowi sędziego. Jest bohaterem, ponieważ opowiedział się za niezawisłością sądownictwa".

Dariusz Rosati (poseł): "Sędzia Juszczyszyn zachował się zgodnie z prawem, żądając od Kancelarii Sejmu ujawnienia list poparcia kandydatów do KRS. Został za to zdegradowany i zawieszony, grozi mu dyscyplinarka. Tak w PRL łamano karki ludziom niezależnym. Państwo PiS to PRL-bis. Czego nie rozumiecie?". 

Reakcje internautów:

"Absolutne bezprawie to jest to, co banda PiS robi z wymiarem sprawiedliwości. Do spółki z bandą najgłupszego prezydenta...".

"Absolutnym bezprawiem jest łamanie konstytucji przez jej rzekomego strażnika".

"Mucha z Bortniczukiem to tacy "prawnicy" jak z Jakiego doktor (śmiech)".

Komentarz adwokata Jacka Barcika

W sprawie p. sędziego Paweł Juszczyszyn, podobnie jak poprzednio w sprawie afery z hejtowaniem sędziów, można obserwować wyjątkowo obłudną, fałszywą narrację ze strony władzy wykonawczej. Przykładowo, premier był łaskaw stwierdzić, że „sędziowie powinni szanować się nawzajem”. Dla opinii publicznej stwarza się przekaz, że sytuacja w sądownictwie została spowodowana przez samych sędziów, zaś osiągnięte przez nich rzekome dno moralne wymaga interwencji i dobrej zmiany ze strony uczciwych polityków z Ministrem Sprawiedliwości na czele.

Niektórzy ludzie karmieni przekazem TVP mogą się nabrać na taką wersję. Prawda jest jednak banalnie prosta: grupa - zorganizowana - cynicznych polityków – karierowiczów, przedkładających dobro własne nad wspólne, próbuje rozmontować system sądownictwa, posługując się przy tym garstką sędziów – oportunistów, jakich można znaleźć w każdym środowisku. Gdyby nie możliwości i zachęta stworzona przez polityków, ludzie pokroju sędziowskich rzeczników dyscyplinarnych nigdy nie odważyliby się na swoje brudne zachowania. W normalnych warunkach sami musieliby się bowiem liczyć z odpowiedzialnością dyscyplinarną za swoje działania. Małość, kompleksy, oportunizm normalnie się raczej ukrywają, teraz jednak politycy stworzyli im możliwość ujścia. To kiepscy politycy wykreowali tę sytuację i to oni powinni za nią w pierwszej kolejności odpowiedzieć. Tą prostą oczywistość trzeba powtarzać do znudzenia, inaczej fałszywa narracja będzie nam dalej zatruwać rzeczywistość.

          Popierasz Muchę - kciuk w górę!


+ 10
- 804

Polub Polityczek.pl