yozqo4vdamo3kzbv5ffms7tjdzobc5b1.jpg

Pani Joanna Adamik ciągle nie rozumie, dlaczego została zwolniona przez abp Marka Jędraszewskiego wraz z koleżankami z pracy w biurze prasowym. 

Kobieta zareagowała na oświadczenie Archidiecezji Krakowskiej, w którym czytamy: "Działania dotyczą zakończenia współpracy jedynie z koordynatorem Biura, panią Joanną Adamik, i jej dwiema najbliższymi współpracowniczkami, które są osobami niezamężnymi. (...) Natomiast dwie pozostałe osoby, które w życiu prywatnym jako matki tworzą wraz ze swymi mężami katolickie rodziny, nadal pozostają pracownikami Biura Prasowego Archidiecezji Krakowskiej".

Odpowiedź Adamik

Nareszcie wiem! Zwolnili mnie i Kasię Katarzyńską za to, że nie mamy mężów, tylko samotnie (dodam, że z wyboru i będąc praktykującymi katoliczkami) wychowujemy adoptowane dzieci i jesteśmy rodzinami zastępczymi dla innych dzieciaków, a Monika Jaracz tylko za to, że nie ma męża ani dzieci... Czy mamy rozumieć, że wierzące, praktykujące samotne matki, także adopcyjne, nie mają miejsca w Kościele katolickim i nie mogą mu służyć? Gdzie to jest napisane w Piśmie Świętym lub Katechizmie Kościoła? Stracić pracę za brak męża... Dodam, że Ksiądz Arcybiskup odwiedził nas w domu na początku naszej pracy, zna nasze dzieci, rodziny, wielokrotnie się z nimi spotykał, rok temu ochrzcił córkę Kasi, dzieci go uwielbiały i od czwartku nie mogą uwierzyć, że ich kochany Ksiądz je porzucił. Może mi to wytłumaczyć jakiś mądry Kapłan? Wolno nam iść z dziećmi jutro na niedzielną Mszę św., czy najpierw musimy znaleźć mężów?

Wojciech Karpieszuk (Gazeta Wyborcza): Katolicki arcybiskup zwolnił praktykujące katoliczki, samotne z wyboru kobiety, które adoptowały dzieci i były też rodzinami zastępczymi, bo nie miały mężów. Jak ten człowiek może być dla kogoś autorytetem? Nie jestem w stanie tego pojąć.

- Nie wszystkie Marki to fajne chłopaki. Ale matka z wychowywanym samotnie dzieckiem to przecież nie rodzina - komentuje dr Marek Migalski, nawiązując do słów Kaczyńskiego o rodzinie.

Reakcje internautów:
"No cóż! Nie po raz pierwszy, ale za to dosadnie pokazał swoje „katolickie” oblicze!!!".

"Pani Joanno znam i szanuję obie Panie, jak zachowuje się Pan Jędraszewski i jakie wygłasza kazania obraźliwe i krzywdzące ludzi... Pani murem stawała w jego obronie DLACZEGO???? Podobało się to Pani???? Dziwię się tylko, że Panie same nie zrezygnowały. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło i tego obu Paniom życzę".

"Mnie się wydaje, że powód - brak męża, to podchodzi pod dyskryminację. Do sądu bym z tym poszła. Szkoda, że rodzina adopcyjna lub zastępcza zdaniem tego pana nie zasługuje na miano bycia rodziną katolicką. Wstyd!".

47464180641_5d6daf0886.jpg

      Popierasz Jędraszewskiego - kciuk w górę!


+ 11
- 1297

Polub Polityczek.pl