aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaalpedlepdledddddddd.jpg

Przewodniczący radych Prawa i Sprawiedliwości w Gdańsku Kacper Płażyński skomentował chaos w edukacji na antenie prawicowej Telewizji Republika.

Płażyński o problemach uczniów

Od 2009 r. zlikwidowano 9 liceów w Gdańsku - tyle słowa komentarza kto obcina skrzydła ewentualnym osobom, które szukają miejsca w liceach w Gdańsku. (...) Zawsze było tak - również gdy ja zdawałem do liceów - że jest jakaś ograniczona ilość miejsc w każdym z liceów, były licea bardziej popularne, mniej popularne - i wydaje mi się to zupełnie normalne. (...) To, że w liceach nie ma tylu miejsc, ile powinno być - to nie jest wina PiS tylko polityki samorządu gdańskiego, prezydenta Adamowicza, to on przez niemal 20 lat piastował ten urząd - ale może część z tych uczniów pójdzie do techników, do szkół, gdzie otrzymają bardzo dobrą edukację, fach w ręku - bo takich fachowców najbardziej potrzeba w Polsce.

zrzut_ekranu_2019-06-3_o_15.52.19.png

Aleksandra Dulkiewicz (prezydent Gdańska): Przygotowaliśmy dwa razy więcej miejsc w szkołach średnich niż rok temu, ale to i tak nie wystarczyło. Dziś w Gdańsku 1215 uczniów pozostaje bez szkoły, to minister Zalewska powinna dziś powiedzieć uczniom, co mają zrobić i wziąć odpowiedzialność.

Magdalena Adamowicz (europosłanka): 1200 młodych ludzi w samym Gdańsku przeżywa koszmar, bo PiS tak chce. Ile takich uczniów i rodziców jest na Pomorzu? Ile w całej Polsce? Niewinne ofiary bezwzględnej polityki. Po co?

Rafał Trzaskowski (prezydent Warszawy): Stolicy grozi totalny chaos, który jest w 100 proc. winą rządzących. Zamiast 18 tys. uczniów mamy 47 tys.

Janusz Piechociński (były wicepremier): W Olsztynie przez deformę oświaty brakuje miejsc w szkołach dla 819 uczniów, w Elblągu - dla 200, w powiecie szczycieńskim- dla ponad stu, w kraju - kilkudziesięciu tysięcy.

Paweł Kowal (politolog): Oligarchia zaczyna się od szkół. Bogaci znajdą rozwiązanie. Średniozamożni i biedniejsi mają obniżoną szansę na "wymarzoną" szkołę. Może to kogoś śmieszy ale właśnie to obniżenie szansy tym, których nie stać na drogie liceum stanowi istotę problemu. Jeśli państwo daje 500+, żeby "wyrównać szanse", to tym bardziej nie może samo z siebie ani trochę obniżać szansy na "wymarzoną" szkołę" dla tych, których nie stać na prywatną. Jak można tego nie rozumieć?

Przemysław Szubartowicz (publicysta): Brakuje leków, chorzy zostali postawieni pod ścianą, uczniowie w stresie, nie ma miejsc w liceach. To jest realny wymiar władzy PiS. W normalnych warunkach żadne pięćset plus nie przykryłoby takiego bajzlu, ale u nas syndrom sztokholmski jest na pierwszym miejscu listy przebojów.

        Popierasz Płażyńskiego - kciuk w górę!


+ 68
- 2399

Polub Polityczek.pl