715px-20170722_Władysław_Kosiniak-Kamysz_Demonstracja_Krakow_4323_DxO.jpg

Szef Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak Kamysz nie zamierza iść wspólnie z Koalicją Europejską w nadchodzących wyborach do Sejmu. Decyzja ta - wielce prawdopodobne - że wyprowadzi ludowców z parlamentu.

- To nie jest rozbijanie, ale działanie na rzecz opozycji. (...) Doświadczenie z jednym blokiem opozycji nie przyniosło oczekiwanych efektów. Przegraliśmy jako opozycja łatwiejsze dla nas wybory do europarlamentu. Wspólnota celu, jakim jest zwycięstwo wyborcze nie wystarczyła. Do zwycięstwa potrzebna jest jeszcze wspólnota programowa i wartości. Naturalnym partnerem wydaje się dla PSL być Platforma. To nie jest nasze widzimisię. Start z jednej listy całej opozycji to stuprocentowe zwycięstwo PiS i pewne, samodzielne rządy PiS - mówi prezes Władysław Kosiniak Kamysz w rozmowie z Super Expressem.

Adam Jarubas (PSL): Utworzenie dwóch bloków opozycji: chadecko-centrowego z PSL oraz lewicowego z SLD i Wiosną logicznie porządkuje scenę polityczną. Platforma powinna zdecydować, do których wartości jej bliżej.

29943517977_4a20e906f6_z.jpg

Dominika Wielowieyska (Gazeta Wyborcza): Tuż przed wyborami w 2015 roku CBOS dawał PSL w sondażach 3-6 proc. Przeszli przez próg zdobywając 5 proc. z kawałkiem. Dziś CBOS daje PSL 4-3 proc. w sondażach. Start samodzielny do prawdziwa ruletka.

Leszek Osipiak (internauta): PSL obudzi się z rękoma w nocniku. Żadnej satysfakcji nie będę z tego miał, a PiS drugą kadencję będzie rządził. Proste? Jak Kamysz będzie ciągle opowiadał o światopoglądzie i myślał z niechęcią do Biedronia to w konsekwencji będzie winnym przegranej opozycji.

Tomasz Lis (Newsweek): Ponieważ PSL wg ogromnej większości sondaży jest poniżej progu, stronnictwo, zamiast ratować demokrację razem z innymi demokratycznymi ugrupowaniami, postanowiło dziarskim krokiem wymaszerować z parlamentu. Szerokiej drogi.

Eliza Michalik (Gazeta Wyborcza): Jak patrzę na zachowanie PSL, przypominają mi się słowa Waldemara Pawlaka: "Nie wiemy, kto wygra wybory, ale wiemy, że będzie to nasz koalicjant".

Zbigniew Hołdys (muzyk): Mnie tam nie obchodzi skład koalicji, może być z PSL, może być z SLD, nieważne, byleby wygrali. Jak PSL nie chce i ma rację - wggramy. Jak nie ma racji - utonie i też dobrze. Udanego bul bul. Ja tam bym się z PSL nie cackał. Kombinowałbym jak im buchnąć wiejskie głosy.

            Popierasz PSL - kciuk w górę!

+ 15
- 345

Polub Polityczek.pl