aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaalspldpededdeeddd.jpg

Prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz wypowiedział się w mediach społecznościowych na temat programów socjalnych, które zniechęcają do pracy.

Tyszkiewicz o programach socjalnych

Dzisiaj byłem przypadkowym świadkiem rozmowy kilku pań i pana, żywo dyskutujących o swoim marnym losie wśród gromadki biegających dzieci nieopodal MOPSu. Pani z plikiem dokumentów w ręku gestykulując wykrzykiwała:
-„Ta jałmużna ledwie na marną egzystencję nam wystarcza”.

I wszystko byłoby Ok, zawsze będzie za mało, zawsze socjal mógłby być większy (za pieniądze zabrane innym), gdyby nie fakt, że Pani wypowiadająca te słowa reprezentuje dość liczną grupę etniczną w naszym mieście, z której to 98% (ja nawet te 2% nie znam, ale niech tam) od pokoleń, nie pracowało, nie pracuje i chyba już nigdy pracować nie będzie.

"Życie z okienka" może i nie daje luksusów, nie jest najbogatsze, ale dość wygodne. Czy się stoi, czy się leży, kilka tysięcy się należy, bo jak się pozbiera wszystkie plusy, dodatki, zapomogi, renty socjalne, dopłaty do mieszkań, praktycznie darmowe przedszkole, darmowe posiłki w szkole, becikowe, Kosiniakowe, 500+. 300+, zasiłki wszelakie, ... to tysiączki świeżutkich banknocików co miesiąc wpadają do kieszeni. Do tego dokarmianie, darmowe paczki żywnościowe po kilkanaście kilogramów art. spożywczych miesięcznie na głowę... itd. Jak się wyciąga pieniążki z bankomatu przelane na konto z socjalu, to niektórzy myślą, że to bankomat produkuje pieniądze.
Mieszkanie za darmo otrzymane od miasta, remontowane z programów dla mniejszości itd. Dopłaty wszelakie np. dodatek energetyczny i dodatek mieszkaniowy, … przewyższają wysokość czynszu, więc czasem trzeba jeszcze dopłacić lokatorowi za to, że w ogóle chce mieszkać w podarowanym od miasta mieszkaniu.

Nie odezwałem się. Pani mnie zobaczyła i ściszyła głos.
W pierwszych latach mojej prezydentury ustawiały się do mnie w poniedziałki na przyjęciach mieszkańców długie, długie kolejki, żeby "coś załatwić", czego się nie dało załatwić "w okienku". Teraz już kolejek nie ma, bo beneficjenci wszelakiej pomocy wiedzą, że poza ustawowymi obowiązkami, jakie muszę spełnić, to u mnie można załatwić tylko jedno- pracę! - jeśli ktoś chce pracować własnymi rękoma na swoje godne życie.

P.S. I Oczywiście trzeba pomagać ludziom niezdolnym do pracy z różnych względów. I ja to robię. Ale jeśli ktoś jest zdrowy jak byk, ma dwie zdrowe ręce i wyciąga rękę po socjal, to...

P.S. II I żeby było jasne, ja nie mam nic przeciwko różnym grupom etnicznym w naszym kraju. Z wieloma kolegami z takich grup wychowałem się na podwórku. Ci ludzie tylko dowodzą tego, że nadopiekuńczość i nadmierny socjal prowadzą do patologii, uzależniają i w rezultacie krzywdzą tych ludzi, którym się wydaje, że im się wszystko należy. A co na starość?

urzad_pracy_wiki-746x280.jpg

     Popierasz Tyszkiewicz - kciuk w górę!

+ 2498
- 24

Polub Polityczek.pl