aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaalepldedeeeeee.jpg

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro zapowiada pozew przeciwko naukowcom z Uniwersytetu Jagielońskiego, którzy odważyli się skrytykować wprowadzone przez niego zmiany w kodeksie karnym.

- W myśl poprawki wprowadzonej w Senacie prezes zarządu PKN Orlen S.A. nie mógłby odpowiadać karnie za łapownictwo w sektorze publicznym, podczas gdy odpowiedzialności takiej podlegać będzie przykładowo prezes spółki komunalnej, zajmującej się wywozem nieczystości w małej gminie wiejskiej - zauważają naukowcy z Uniwersytetu Jagielońskiego.

Mikołaj Małecki (UJ): Minister Warchoł przyznał w Sejmie, że zmiany w kodeksie karnym łagodzą odpowiedzialność karną prezesów spółek Skarbu Państwa za korupcję: z max 8 lat (art. 228 kk) na max 5 lat (art. 296a k.k.). Bubel Ziobry.

- Ministerstwo Sprawiedliwości pozwie za kłamstwo profesorów i doktorantów krakowskiego uniwersytetu do sądu. Są bowiem granice krytyki i politycznych sporów, których przekraczać nie wolno - zapowiedzieli pracownicy resortu sprawiedliwości.

Bianka Mikołajewska (oko.press): Zbigniew Ziobro i jego MS zaostrzają wiele kar w Kodeksie karnym. Ale - dziwnym trafem - kary dla skorumpowanych prezesów spółek skarbu państwa będą mniejsze. Z maksymalnych 8 lat więzienia spadną do 5 lat. Może od razu powinni wpisać do KK abolicję dla nominatów obecnej władzy?

Krakowski Instytut Prawa Karnego: Z niedowierzaniem przyjmujemy, iż opinie naukowe sformułowane w ekspertyzie do procedowanych w Parlamencie zmian w prawiekarnym mają stać się podstawą pozwu wniesionego przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Bezprecedensowe działania Ministerstwa, podjęte jeszcze przed podpisaniem opiniowanej ustawy przez Prezydenta RP, godzą w wolność prowadzenia badań naukowych, ingerują w wolność wypowiedzi i wyrażania opinii oraz zagrażają standardom debaty o tworzeniu prawa w Rzeczypospolitej Polskiej. Z przykrością odbieramy również fakt, iż tezy opinii dotyczące wykładni nowelizowanych przepisów bezpodstawnie określone zostały przez autorów komunikatu mianem „kłamstwa” („kłamstwo”, „kłamią”, „jest kłamstwem”, „skłamali”). Ubolewamy, że ekspertyza środowiska naukowego mogła spotkać się z tego typu reakcją urzędu państwowego, godzącą w dobra osobiste autorów ekspertyzy.

vb78raecoj7krorskjdb95ho1ep9cuyh.jpg

Prof. Marcin Matczak (Uniwersytet Warszawski): Zero dyskusji przed uchwaleniem prawa, zero konsultacji społecznych, zero dyskusji w parlamencie. A teraz nie wolno dyskutować także po uchwaleniu prawa, bo pozwą. Rozumiem Panowie Warchoł i Ziobro, że macie się za nieomylnych, ale niedoczekanie wasze.

Eliza Michalik (publicystka): Rządowi nie wolno pozywać ludzi za odmienne opinie. Nie mówiąc o tym, że istotą i sensem niektórych zawodów, jak dziennikarz, prawnik czy naukowiec jest wydawanie opinii, często sprzecznych ze zdaniem władzy. Idzie zima.

Przemysław Szubartowicz (publicysta) do Michalik: Jak to nie wolno? PiS-owi wszystko wolno. Wolno łamać konstytucję. Wolno będąc prezydentem szkalować polskich sędziów za granicą. Wolno robić bezprawną reasumpcję. Wolno ułaskawiać przed prawomocnym wyrokiem. Wolno nie publikować wyroków. Wolno kłamać za publiczne pieniądze.

Krzysztof Mieszkowski (Nowoczesna): Drakońskie prawo uchwalone przez polityków PiS to przejaw słabości rządzących i lekceważący stosunek do własnego społeczeństwa. Nie można wyłącznie nadzorować i karać. W państwie policyjnym Ziobro, Kaczyński, Erdogan, Putin, Orban czują się świetnie. My nie.

Tomasz Siemoniak (PO): Jeśli ktoś wyraża inną opinię niż jedynie słuszne stanowisko partii i rządu PiS będzie teraz pozywany. Ministrze Ziobro, od razu aresztujcie nieprawomyślnych naukowców!

           Popierasz Ziobrę - kciuk w górę!

+ 5
- 773

Polub Polityczek.pl