aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaalpswwwww.jpg

Kacper Płażyński (przewodniczący radnych PiS w Gdańsku) mówił na antenie prawicowego Radia Wnet o obchodach 4 czerwca w Gdańsku oraz krytykował prezydent miasta Aleksandrę Dulkiewicz

Płażynski o 4-tym czerwca

- Oglądałem migawki, faktycznie widać, że nic z Donalda Tuska wyzwoliciela i rycerza na białym koniu, chyba już popada w niepamięć, bo grupa osób, która zebrała się na Długim Targu zresztą, jak podobnie miesiąc wcześniej w Warszawie - nie jest imponująca. To nie było kilkadziesiąt tysięcy, to może było kilka tysięcy osób.

Całe to święto Wolności i Solidarności w Gdańsku przybrało wymiar jednostronnie polityczno-partyjny. Widać, że to się ludziom nie spodobało i jeżeli chodzi o frekwencję żadnego sukcesu tutaj nie było. I podobnie Donald Tusk chyba już sukcesu żadnego nie przyniesie, wręcz przeciwnie, jego zaangażowanie w wyborach do PE przyniosło odwrotne skutki. I tak zmobilizowany elektorat PO poszedłby do wyborów a skandaliczne wypowiedzi Donalda Tuska i łamanie dobrych obyczajów angażowania się osoby w takiej funkcji w bieżącą politykę zmobilizowało prawicowy elektorat w Polsce.

(O prezydent Aleksandrze Dulkiewicz) W dalszym ciągu tworzony jest fałszywy obraz wolnego miasta Gdańska. (...) Wypowiedzi, które bardzo antagonizują i brutalizują życie mieszkańców w Gdańsku. (...) Liczę, że pani prezydent kierunek swoich wypowiedzi, swoją energię spożytkuje na to, żeby w końcu na poważnie się zająć miastem Gdańsk i problemami jego mieszkańców, a nie zabawami w ogólnopolską politykę.

6crc4fy2r5dnyu4rkm1bfd159gn3mjoa.jpg

Rafał Trzaskowski (prezydent Warszawy) o gdańskich obchodach: Przygotowania trwały miesiącami. Wiedzieliśmy, że to ważna rocznica, a tragiczna śmierć inicjatora pomysłu gdańskich obchodów sprawiła, że ciążąca na nas wszystkich odpowiedzialność była jeszcze większa. Efekt przeszedł chyba nawet najśmielsze oczekiwania.

Przez dwa ostatnie dni w Gdańsku widziałem ludzi pełnych pasji, energii i nadziei. Szczęśliwych na wspomnienie o triumfie sprzed 30 lat, rozpromienionych przy okazji kolejnych spotkań z przyjaciółmi z tamtych niezwykłych czasów. Widziałem wiarę w ideały demokracji, wolności i solidarności, w wyższość dobrych emocji nad złością i nienawiścią. Widziałem wolne, dumne, radosne, wielkie miasto Gdańsk. Widziałem wolnych, dumnych, radosnych i uśmiechniętych Polaków i Polki. Widziałem ich w Europejskie Centrum Solidarności I European Solidarity Centre, widziałem ich na ulicach miasta, gdy z ciekawością mnie zagadywali, widziałem ich w Strefie Społecznej, wreszcie widziałem ich na wzruszającym wiecu na Długim Targu. To jest doświadczenie budujące i napełniające nadzieją. Doświadczenie, za które bardzo dziękuję wszystkim, dzięki którym było możliwe – z władzami Miasto Gdańsk i Aleksandra Dulkiewicz na czele. Czapki z głów!

Niech jednak te piękne obchody nie usypiają naszej czujności – walka o najważniejsze wartości, o wolność, demokrację, przyzwoitość, nie może się odbywać tylko od święta. A nie codziennie zdarza się 30-lecie bezkrwawej rewolucji! A szansę, żeby zmienić rzeczywistość przy pomocy kartki wyborczej, mamy raptem raz na kilka lat.

Musimy pamiętać, że tylko ciężka praca, otwarta, szczera rozmowa i uparta wiara w to, że warto się trzymać swoich wartości i warto być przyzwoitym pozwolą nam zbudować Polskę taką, o jakiej marzymy. Otwartą i uśmiechniętą, silną zaufaniem między władzą a obywatelem, a nie budowanym między nimi strachem. Polskę dla wszystkich. Niech to będzie dla nas praca domowa z tej lekcji obywatelskości odebranej w te piękne czerwcowe dni w Gdańsku.

         Popierasz Płażyńskiego - kciuk w górę!


+ 34
- 2348

Polub Polityczek.pl

Komentarze obsługiwane przez CComment