27258940537_cf44cee6b4_z_2.jpg

Premier Mateusz Morawiecki rano odgrażał się Gazecie Wyborczej, że pozwie ją za dzisiejszy tekst dotyczący zakupu przez niego i jego żonę działki we Wrocławiu. Kilka godzin później żona Morawieckiego żapowiedziała, że działka zostanie sprzedana.

Tekst „Gazety Wyborczej” narusza dobra osobiste premiera Mateusza Morawieckiego i jego żony. Podjęli oni decyzję o skierowaniu sprawy na drogę sądową z żądaniem sprostowania zawartych w nim kłamstw i manipulacji - zakomunikowało rano Centrum Informacyjne Rządu.

I znowu nakłamali. Co strzał to kapiszon. Nienawiść odbiera ludziom rozum - skomentowała rzeczniczka PiS Beata Mazurek.

Kilka godzin później...

Iwona Morawiecka zadeklarowała, że jeśli gmina Wrocław przystąpi do budowy dróg w miejscu, w którym posiada działkę, to sprzeda swoje tereny po cenie zakupu i przeznaczy całą kwotę na cele charytatywne.

Jacek Kurski (wicenaczelny Gazety Wyborczej): Trzeba docenić, że państwo Morawieccy, choć grożą nam pozwem, to poszli śladem naszej Gazety Wyborczej sugestii. Zapamiętajmy ten moment i zarchiwizujmy tę deklarację. To zobowiązanie publiczne i rodzi konkretne skutki prawne.

Roman Imielski (Gazeta Wyborcza): Podsumujmy. Rano CIR buńczucznie ogłasza, że nasz tekst o działkach Morawieckiego to kwintesencja nierzetelności etc. Po kilku godzinach prezes Kaczyński ogłasza, że opisane fakty są "godne uwagi". Po dwóch godzinach pani Morawiecka ogłasza, że działkę odsprzeda po cenie nabycia.

Jacek Nizinkiewicz (dziennik Rzeczpospolita): Ale jak to, przecież Wyborcza miała kłamać, PMM nie ma nic wspólnego z elitami, które uwłaszczyły się za III RP, a przedstawiciele obecnej władzy mieli nigdy nie robić interesów z Kościołem?!?

         Popierasz Morawieckiego - kciuk w górę!

+ 0
- 0

Polub Polityczek.pl

Komentarze obsługiwane przez CComment