aaaaaaaaaskeodkofkrfkro.jpg

Duchowny Adam Boniecki (zakon marianów) skomentował dla Tygodnika Powszechnego głośny film „Tylko nie mów nikomu” - o pedofilii w polskim Kościele katolickim.

Smutek, wstyd. I żal. Koszmarne relacje ofiar, żałosne postacie winnych, blade w tym kontekście fragmenty wypowiedzi biskupów – i ta informacja o nieprzyjętych przez nich zaproszeniach do wypowiedzenia się w filmie, bo... słyszeli o braku bezstronności autorów. (...) Mimo gigantycznej ofensywy papieża Franciszka, mimo uporczywej pracy o. Adama Żaka, koordynatora ds. ochrony dzieci i młodzieży przy Konferencji Episkopatu Polski, mimo ogłoszenia wytycznych i procedur. To wciąż za mało, żeby Kościół odzyskał wiarygodność. (...) To bardzo smutne, że musiał powstać taki dokument, żeby jak przekonuje abp Gądecki  przyczynić się do „przestrzegania wytycznych dotyczących ochrony dzieci i młodzieży w Kościele”. A czy film jest bezstronny? Bez wątpienia nie jest – i całe szczęście. Bo jest po stronie ofiar - wypowiada się na temat filmu braci Sekielskich ks. Adam Boniecki.

>>Cały komentarz ks. Bonieckiego<<

Dr Jarosław Makowski (teolog): Upadek moralny, w jakim znalazł się polski Kościół po ujawnieniu tolerancji wobec pedofilów w sutannach jest efektem szantażu, jaki stosowano wobec katolików mówiąc: „Kościół jest jak matka, a matki się nie krytykuje". Co znaczyło: "Jak widzisz zło w Kościele, nie mów nikomu".

Poseł Krzysztof Mieszkowski: Kościół stracił swój metafizyczny i moralny wymiar. Stał się skuteczną korporacją finansową obsługującą wyłącznie swoje potrzeby. Czas najwyższy na renegocjację konkordatu.

      Popierasz ks. Bonieckiego - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl

Komentarze obsługiwane przez CComment