aaaaaaasodedkdkreededeeeeeeee.jpg

Kuriozalna wypowiedź ministra środowiska Henryka Kowalczyka (PiS) na temat... korników w kontekście Puszczy Białowieskiej.

Nikt nie wynalazł innej metody na zwalczenie kornika drukarza jak tylko wycięcie zaatakowanych drzew i wywiezienie, zanim ten kornik zacznie fruwać, przepoczwarzy się z larwy na motyla - mówił minister środowiska w telewizji internetowej. 

Henryk Kowalczyk zamierza wyciąć ok. 150 tys. m sześć. drzew w Puszczy Białowieskiej. Jest bowiem zatroskany o jej stan i przyczyną wycinki ma być zagrożenie pożrowe - informuje dziennikarz Konrad Bagiński (innpoland.pl).

Człowiek odpowiedzialny za unikalny obiekt przyrodniczy wpisany na listę UNESCO opowiadał o pustostanach świerkowych, pisał o nadleśnictwie Browar. Teraz twierdzi, że puszcza jest nie do uratowania, a larwa kornika przepoczwarza się z larwy na motyla. Zdajemy sobie sprawę, że trudno być kompetentnym w każdej dziedzinie. Panie ministrze - pańscy doradcy prowadzą pana niewłaściwą drogą, na której porażkę poniósł pański poprzednik. Piła i siekiera nie są dobrymi narzędziami do ratowania Puszczy. Komisja Europejska, UNESCO i setki naukowców nie mogą się mylić - wypowiadają się przedstawiciele Fundacji Dzika Polska.

Chce walczyć z kornikiem, a nie wie, czym jest. Całe PiS - komentuje wypowiedź ministra środowiska dziennikarka Aneta Mościcka.

         Popierasz Kowalczyka - kciuk w górę!

+ 1
- 7

Polub Polityczek.pl