aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaakeodkeeeeeeeeee.jpg

Magdalena Adamowicz (nr 2 na pomorskiej liście wyborczej Koalicji Europejskiej do Parlamentu Europejskiego) udzieliła wywiadu tygodnikowi Wprost. Słowa wypowiedziane przez wdowę po prezydencie Gdańska Pawle Adamowiczu nie spodobały się posłance Prawa i Sprawiedliwość Krystynie Pawłowicz.

Kandyduję do Parlamentu Europejskiego, bo chcę wprowadzić w życie przesłanie ojca Ludwika Wiśniewskiego, że trzeba skończyć z nienawiścią i pogardą.  Mandat europarlamentu to środek do tego celu. (...) Dzisiejsza polityka to PR, fasadowe przepychanki i coraz więcej hejtu, dzielenia, szczucia jednym przeciw drugim w celu osiągnięcia krótkotrwałych celów, bez refleksji, jakie to będzie miało skutki w przyszłości. Jednak chcę wystartować w wyborach właśnie po to, żeby to zmieniać. (…) Musimy sobie jako społeczeństwo spróbować z tym poradzić, bo wyśmiewanie i pogarda pustoszą psychikę, a może skończyć się taką tragedią jaka nas spotkała - mówi w tygodniku "Wprost" Magdalena Adamowicz.

Słowa Adamowicz zadziałały jak czerwona płachta na byka na posłankę Krystynę Pawłowicz, która postanowiła zaatakować wdowę po prezydencie Gdańska na Twitterze, zarzucając jej brak kompetencji w starcie do Europarlamentu.

Nie wiem, jakim politykiem będzie Pani Magdalena Adamowicz. Wiem tylko, że jest niezwykle silnym i cudownym człowiekiem - wypowiada się dzienniakarz Janusz Schwertner (onet.pl).
Absolutny killer, pani Magdalena Adamowicz, klasa, powściągliwość i godność - kometuje redaktor naczelny Newsweeka Tomasz Lis.
Jak dla mnie, to pani Adamowicz właśnie spacyfikowała w świetnym stylu największą hejterkę w polskim Sejmie. Wyrazy uznania - mówi dziennikarz portalu gazeta.pl Łukasz Rogajsz.
       
         Popierasz Adamowicz - kciuk w górę!

+ 0
- 0

Polub Polityczek.pl

Komentarze obsługiwane przez CComment