54447181_2142800826011910_297980212995469684_n.jpg

Premier Mateusz Morawiecki krytykował dzisiaj w czasie konwencji Prawa i Sprawiedliwość w Lublinie potencjalne przyjęcie przez Polskę waluty euro.

Polska gospodarka może być wraz z polskim złotym wzorem zrównoważonego, sprawiedliwego rozwoju. Warto zapytać, w czyim interesie Koalicja Europejska dąży do przyjęcia euro? Czy to interes Polski, czy innych krajów, które na tym skorzystają? My chcemy przede wszystkim europejskich wynagrodzeń, a nie europejskich cen. Drogą do tego jest utrzymanie polskiego złotego. Dzisiaj nie spełniamy warunków jednolitego obszaru walutowego. Ci, którzy promują dzisiaj walutę euro w Polsce, narażają Polaków, polskich emerytów i nauczycieli. Ci, którzy promują dzisiaj walutę euro, narażają Polaków na spowolnienie rozwoju - mówił Mateusz Morawiecki

Są kraje, które mają wyższy poziom dochodów niż Niemcy: Norwegia, Szwajcaria, jednak nie śpieszą się z przystąpieniem do strefy euro i nie tęskno im do tego - deklarował premier.

D4Bl3FVXoAAZnRM.jpg

Straszne to euro, zwłaszcza na Słowacji, Litwie, Łotwie, Estonii i Słowenii, które PKB na głowę mają znacząco wyższe niż w Polsce - drwi ze słów Morawieckiego dziennikarz Kamil Dziubka (onet.pl).

Pan prezes nie ma już żadnej koncepcji na wybory. Nie zadziałało straszenie uchodźcami. Nie zadziałało straszenie gejami i lesbijkami. Nie zadziałały ataki na nauczycieli. Nie działa straszenie Platformą. Teraz jest nowy wróg - euro - komentuje Jacek Liberski (magazyn "Liberte!").

PiS dystansując się od strefy euro, dystansuje się od Traktatu Lizbońskiego, który podpisał śp. prezydent Lech Kaczyński. Liczenie na narodową demencję to nie jest dobra strategia - wypowiada się dziennikarz Jacek Nizinkiewicz ("Rzeczpospolita").
       
      Popierasz Morawieckiego - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl

Komentarze obsługiwane przez CComment