jniga5i2b17sfz2x8gtnh93oxzydt97o.jpg

Strajkujący pracownicy oświaty utworzyli wczoraj fundusz, z którego środki zasilą konta najbardziej potrzebujących szkolnych pracowników biorących udział w proteście.

Powołujemy fundusz strajkowy. Nie da się w całości wypłacić wynagrodzenia za czas strajku, ale na pewno ten komitet będzie zawiadywał tymi funduszami, działając zgodnie z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, będzie chciał zaspokoić przynajmniej część oczekiwań tych, co na tym strajku stracili najwięcej. Nikt z nauczycieli przystępując do strajku, nie pytał, ile on straci. Natomiast zdajemy sobie sprawę ze w sytuacji, gdy w strajku uczestniczą małżeństwa nauczycielskie bądź osoby o bardzo niskim dochodach, pracownicy administracji obsługi szkolnej to dla nich tego rodzaju wyrwa finansowa w postaci kilku dniowego ubytku finansowego jest bardzo poważnym problemem i przede wszystkim dla nich ten fundusz będzieprzeznaczny - mówił prezez ZNP Sławomir Broniarz.

Nauczyciele codziennie wspierają nasze dzieci i wnuki. Teraz to oni potrzebują wsparcia, bo strajkując tracą swoje zarobki - czytamy w oświadczeniu ZNP.

Fundusz jest skierowany do nauczycieli, którzy nie należą do ZNP i FZZ (one mają swoje fundusze strajkowe). Ma pomoc tym niezrzeszonym lub zrzeszonym w związkach, które oficjalnie nie włączyły się do strajku - tłumaczy dziennikarka Justyna Suchecka (Gazeta Wyborcza).

D33q1aXWwAAVW_S.jpg

Do akcji finansowej wspierającej strajkujących nauczycieli dołączył już m.in. prezydent Lech Wałęsa.

Trzeba przyznać, że ostatnio zdolności mobilizacyjne (puszka Adamowicza, ECS, teraz fundusz na nauczycieli) mamy jako społeczeństwo imponujące. Bez względu na to, czy ktoś powie, że to na złość PiS-owi - komentuje dziennkarz Marcin Makowski.
            Popierasz strajk - kcuk w górę!

+ 0
- 0

Polub Polityczek.pl

Komentarze obsługiwane przez CComment