5f51fa31adf9153544917ba6a93e2a61860000.jpg

Prezydent Lech Wałęsa odniósł się do trwającego strajku w oświacie. Środowisko nauczycielskie reprezentowane przez Związek Nauczycielstwa Polskiego domaga się 1000 zł podwyżki. 

Prezydent Lech Wałęsa już wczoraj po wypowiedzi marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego o „pracy dla idei” zadeklarował, że przekaże swoją '13 emeryturę' (JUŻ TO ZROBIŁ) na wsparcie strajkujących nauczycieli.

Związek Nauczycielstwa Polskiego powołał w celu wsparcia strajkujących nauczycieli (którzy nie zarabiają w czasie swojego protestu) specjalny fundusz, na który można wpłacać pieniądze. - Zdajemy sobie sprawę ze w sytuacji, gdy w strajku uczestniczą małżeństwa nauczycielskie bądź osoby o bardzo niskim dochodach, pracownicy administracji obsługi szkolnej to dla nich tego rodzaju wyrwa finansowa w postaci kilku dniowego ubytku finansowego jest bardzo poważnym problemem i przede wszystkim dla nich ten fundusz będzie przeznaczny - wypowiada się prezes ZNP Sławomir Broniarz.

PiS jak komuniści chce szantażem finansowym zakłócić solidarną słuszną walkę nauczycieli. W sierpniu 1980 r. w dniu wypłaty przed bramą Stoczni zebrało się tysiące z rodzin strajkujących, by odebrać pieniądze. Dyrekcja stoczni ogłosiła, że wypłaty będą tylko dla nie strajkujących - mówi Lech Wałęsa porównując PiS do komunistycznej dyktatury.
Lekarze mają pracować dla idei. Nauczyciele mają pracować dla idei. Dlaczego marszałek Senatu nie poprosi swoich partyjnych kolegów, żeby pracowali dla idei, a wynagrodzenie, diety, nagrody i premie przeznaczyli np. na wsparcie biednych dzieci? - pyta dziennikarz Jacek Nizinkiewicz ("Rzeczpospolita").
D32iehsXoAATwiz.jpg
             Popierasz Wałęsę - kciuk w górę!

+ 0
- 0

Polub Polityczek.pl

Komentarze obsługiwane przez CComment